Forum użytkowników i miłośników diesli

Forum Ciekawostki - Opał i nasze silniki

Krzysztof - 22-04-2004, 07:37
Temat postu: Opał i nasze silniki
Wczoraj miałem okazje ;-) polemizowac z klientem na tamat stosowania oleju opałowego w dieslu. Klient twierdził, że jeździ już czwartym samochodem na opale i nic mu się nigdy nie wysypał. Jako dowód pokazał mi silnik z Laguny DTI, faktycznie zwykle przeźroczysty przewód paliwowy do pompy miał kolor ciemno brunatny. Twierdzi, że na zbiornik opału dodaje 0.5 l Mixolu i jest wszystko OK i nie ma zamiaru nigdy wlewać oleju napędowego.

Co wy na to?
Jaka może być trwałość silnika na opale?

Piotrus - 22-04-2004, 14:55

Kolega ma Passata B4 90KM i również leje Helenkę.Niestety od jakiegoś czasu auto zaczeło słabnąć - jakiś miesiąc temu można było go rozpędzić tylko do 170 km/h, ostatnio z leciutką przyczepką ciężko było dojść do 130 km/h :cry:
Nie twierdzę że to wina redbulla, ale w tym przypadku nie dodał skrzydel :wink: :twisted:

gesio - 22-04-2004, 17:07

ja stosowalem kilka lat temu olej opałowy do swoich diesli(pamietam ze wtedy jeszcze byl po 70gr za litr) mercedes 124 300d, renault espace 2.1 td, mazda 626 2.0d, wszystkie samochody po okolo 100-150 tys km i nigdy nie spotkala mnie przykra niespodzianka czy spadek mocy, zadnej roznicy niz na zwyklym ON, jednak opał to musi być cos innego niz tylko zwykly gnoj zabarwiony na czerwono bo:
kolega zalał na próbę troche do nowoczesnego jak na tamte czasy mitsubishi carisma i samochod nie chcial wogole jechac, totalny brak mocy, ja zawiozłem znajomemu do ciagnika cłą beczkę i c360 jezdzil bez problemu a ruski wladimirec za cholere nie mial mocy, odnosnie opału moje zdanie jest takie ze jesli jest czysty to moze sluzyc do starszych silnikow o prostej budowie, jka tankowalem to byly kolejki, wszyscy busiaze do sprinterow itp. lecz z nowymi silnikami balbym sie ryzykowac, z reszta gdybym byl tak odwazny to pewnie juz bym sprobowal przynajmniej w moim pasku 1z. aha przypomnialo mi sie ze jeden z naszych kolegow jezdzil tdi 90KM na opale i wszystko bylo ok, ale nie powiem kto :D

Richie - 23-04-2004, 10:57

pewnie ja :D nawet sie scigalem na nim ze 2 razy z dobrymi wynikami :) ale:

1.opal a opal to nieraz 2 rozne bajki, opal z fafroclami od chlopa przy drodze nigdy w zyciu, ja mam w nowym dworze stacje na ktorej wojsko ma swoj opal, czysciutki, przezroczysty, autko na nim popyla az milo i zero problemow, kilka osob jezdzi tylko na nim od lat dieslami z nowego dworu ale tankuja go tylko tam

2.nigdy do PD bym nie nalal tylko do starszej generacji TDI jak byla mojza Ibizka

3.lalem 50/50 lub 60/40 ze zwykla ropa jak jechalem w dluzsze trasy przewaznie nigdy sam opal

Piotrus - 23-04-2004, 11:27

IMO bez sensu jest lać 50/50 - jak ma coś >cenzura<..nąć to i tak >cenzura<..lnie a zaoszczędzamy o połowę mniej :(
Richie - 23-04-2004, 11:54

z tego co czytalem duzo nim sprobowalem to ma duzy sens, a oszczednosc takze jest nielicha jak sie jezdzi 5000km miesiecznie jak ja, nawet przy 50/50 oszczednosci wynosza tysiace zł a pompa i wtryski jednak o polowe mniej w d*** dostaja niz na czystym opale i nie mialem najmniejszych problemow z Ibizka, no ale to sliska wszystko kwestia i kazdy sam chyba musi dluuugo ja przemyslec nie opierajac sie na zdaniach kolegow, bo wiadomo co przypadek to moze byc inaczej jednemu 5 lat na czystymopale nic sie nie stanie drugiemu padnei po 2 dniach, roznie bywa :(
Master's - 23-04-2004, 20:40

trzeba brać pod uwage dwie kwestie...jest opał i opał. Jeden jest czyściutki ...dosłownie jak olej napędowy a inny to syf niedoopisania wymieszany z rozpuszczalnikami farbami i innymi substancjami licho wie jakimi. Na takim napewno długo nie pobangla :twisted: :twisted:
Rogal - 25-04-2004, 21:36

A ja od kiedy mam czipa to czuję różnicę w jakości ropy. Na seryjnym programie auto jeździło jak na 90 koni w 1350kg budzie więc efektu nie było :o ale teraz odczuwam to jak najbardziej :!: Warto pamietąć, że diesle o tyle dłużej żyją od benzyniaków bo ropa jest tłusta i lanie "czegoś mniej tłustego - opału" nie tylko zaszkodzi wtryskiwaczom i pompie :cry: . Ja wolę droższą ropę :twisted: :twisted:
_ARTI_ - 25-04-2004, 21:39

Rogal napisał/a:
Ja wolę droższą ropę :twisted: :twisted:


Byle nie od BP :twisted:

Master's - 25-04-2004, 22:19

Ja sie tankuję u siebie......nie ma żadnych domieszek ani zabarwiaczy. Czysta ropka :twisted: . A motorek na niej jak zegarek :twisted: :twisted: :twisted:
Rogal - 26-04-2004, 00:12

Ja wczoraj zalałem na Orlenie !!! u mnie koło chaty i auto chodzi naprawdę REWELACYJNIE :!: :twisted:
_ARTI_ - 26-04-2004, 00:13

Rogal napisał/a:
Ja wczoraj zalałem na Orlenie !!! u mnie koło chaty i auto chodzi naprawdę REWELACYJNIE :!: :twisted:


U mnie na Orlenie koło chaty to do 60 litrowego baku weszły 62 litry,
a przecież na powietrzu tam nie przyjechałem :twisted:

Rogal - 26-04-2004, 00:16

A cyferki na dystrybutorze są elektroniczne czy przekręcane :?: :twisted:
_ARTI_ - 26-04-2004, 00:19

Rogal napisał/a:
A cyferki na dystrybutorze są elektroniczne czy przekręcane :?: :twisted:


Elektroniczne :twisted:
Ale to nie pierwszy taki przypadek.
Jeden user z innego forum też tam tankował do
kanistra i weszło 11,5l (kanister miał 10l) to obsługa tłumaczyła
że napewno rozszerzył się pod wpływem ciepła :ROTFL:

Rogal - 26-04-2004, 00:24

Na miejscu tego gościa wsadziłbym pistolet do gardła tego mądrali i sprawdził pojemność jego żołądka :twisted:
gesio - 26-04-2004, 00:25

u mnie w passata wchodzi 100l, jak sie tankuje i mam do pełna to we wlawie jest taki dzyndzelek (odpowietrzenie czy cuś) naciskam go i 100 rowniutko, juz nieraz jak jechalem gdziez zagranice probowalem i nie musialem wcale u halmutow tankowac :D
_ARTI_ - 26-04-2004, 00:25

Rogal napisał/a:
Na miejscu tego gościa wsadziłbym pistolet do gardła tego mądrali i sprawdził pojemność jego żołądka :twisted:


zapomniałeś o zapałkach :wink:

gesio - 26-04-2004, 00:27

a ja bym zaraz do tvn zadzwonil, i zadyma by byla i w tv by mnie pokazali :D
_ARTI_ - 26-04-2004, 00:30

gesio napisał/a:
a ja bym zaraz do tvn zadzwonil, i zadyma by byla i w tv by mnie pokazali :D


A przeprosiny byś dostał w programie "Wybacz mi" :wink:

Gość - 26-04-2004, 11:21

W sobotę spotkałem się z właścicielem 150PD. Jadąc za nim stwierdziłem że miu nic nie kopci. Wysiadłem u niego na podwórku ( kury uciekły do stodoły :D :D :D ) i pytam, gdzie tankuje, bo wogóle nie widziałem dymku, a on dość mocno naciskał. A on mi pokazuje 2 zbiorniki na środku podwórka i mówi "TU TANKUJE" :shock: :shock: :shock: Powiedział, że kupuje prosto z rafineri ( bo ma dużo diesli) i nie narzeka. Myśle, że to sprawa czystości opału i tego do czego lejemy. Bo chyba jest różnica jak wleje do starego dostawczego diesla, a do dłubanego PD.
Bogumił - 28-04-2004, 10:41

Witam :D .
Tematem tego forum miał być olej opałowy, jako alternatywne paliwo do silników wysokoprężnych. To zaś ile kto tankuje, nie daje odpowiedzi na nurtujące nas pytania.
Olej opałowy nie nadaje się do zasilania silników wysokoprężnych :!: ( mowa tu o motorkach z klasą , a nie o silnikach napędzających młocarnie) :twisted: . Na temat oleju opałowego krąży wiele mitów i opowieści, lecz na dobrą sprawę niewiele osób stosujacych opał do swoich silników może powiedzieć "wiem co robię" :idea: . Tak naprawdę to ciekawość i pozorne oszczędności popychają niezorientowanych do czynów samobójczych.
Należy odpowiedzieć sobie na dwa zasadnicze pytania:
1. Co to jest olej opałowy i skąd się on bierze :?: .
2. Dlaczego nie ma silników fabrycznie przystosowanych do spalania tego rarytasu :?: .(pomijam sprawę akcyzy i innych >cenzura<ół. Istnieją silniki wielopaliwowe, ale tylko w niektórych pojazdach militarnych) :wink: .
Wiele słyszymy o rekordzistach tłukących dziesiątki tysięcy kilometrów na opale i nic się nie dzieje. Do czsu :twisted: :twisted: :twisted:
Olej opałowy nie ma nic wspólnego z olejem napędowym :!: . Podobny stan skupienia i zapach nie powinien nas zmylić. W procesie krakingu ropy naftowej oleje lekkie następują bezpośrednio po benzynach lekkich i benzenie. To właśnie na bazie olei lekkich powstaje nafta i olej napędowy. Potem są oleje ciężkie, parafiny, mazut, smoły, asfalty i pak. Gdzie natomiast podział sie nasz wspaniały olej opałowy :?: Nigdzie indziej, jak pomiędzy mazutem i asfaltem. :shock: . Tak, tak to z tych dobroci zostaje wypłukiwana płynnym propanem ciecz mająca zostać olejem opałowym. :!: Długie łańcuchy węglowodorów zawartych w opale nie mogą spalić się tak intensywnie , jak olej napędowy. Powstasje przewlekły proces spalania w niskiej temperaturze powodujący wydzielanie ogromnych ilości tlenków azotu i siarki, o niedopalonych weglowodorach aromatycznych nie wspomnę. :oops: (zainteresowanych tematem odsyłam do podstawowych wiadomości z dziedziny krakingu i rafinacji ropy naftowej.) Natiomiast sadza spłukiwana przez olej ze scianek cylindrów , przedostaje się do miski olejowej wzbogacając :twisted: olej smarowy i zapycha filtr oleju.
Jeśli ktoś ma chęć eksperymentować to droga wolna tylko niech nie zapomni o mixolu :twisted: :twisted: (jego zbawienne działanie to kolejna magia) potrzebna, jak przysłowiowemu: zającowi przy kuuuutaaaaasie dzwonek.
Nawiasem mówiąc lubię czasami posłuchać fantastów, to naprawdę niezła rozrywka. :wink:

Pozdrawiam :D

Master's - 29-04-2004, 00:38

Bogumił napisał/a:
Witam :D .
Tematem tego forum miał być olej opałowy, jako alternatywne paliwo do silników wysokoprężnych. To zaś ile kto tankuje, nie daje odpowiedzi na nurtujące nas pytania.
Olej opałowy nie nadaje się do zasilania silników wysokoprężnych :!: ( mowa tu o motorkach z klasą , a nie o silnikach napędzających młocarnie) :twisted: . Na temat oleju opałowego krąży wiele mitów i opowieści, lecz na dobrą sprawę niewiele osób stosujacych opał do swoich silników może powiedzieć "wiem co robię" :idea: . Tak naprawdę to ciekawość i pozorne oszczędności popychają niezorientowanych do czynów samobójczych.
Należy odpowiedzieć sobie na dwa zasadnicze pytania:
1. Co to jest olej opałowy i skąd się on bierze :?: .
2. Dlaczego nie ma silników fabrycznie przystosowanych do spalania tego rarytasu :?: .(pomijam sprawę akcyzy i innych >cenzura<ół. Istnieją silniki wielopaliwowe, ale tylko w niektórych pojazdach militarnych) :wink: .
Wiele słyszymy o rekordzistach tłukących dziesiątki tysięcy kilometrów na opale i nic się nie dzieje. Do czsu :twisted: :twisted: :twisted:
Olej opałowy nie ma nic wspólnego z olejem napędowym :!: . Podobny stan skupienia i zapach nie powinien nas zmylić. W procesie krakingu ropy naftowej oleje lekkie następują bezpośrednio po benzynach lekkich i benzenie. To właśnie na bazie olei lekkich powstaje nafta i olej napędowy. Potem są oleje ciężkie, parafiny, mazut, smoły, asfalty i pak. Gdzie natomiast podział sie nasz wspaniały olej opałowy :?: Nigdzie indziej, jak pomiędzy mazutem i asfaltem. :shock: . Tak, tak to z tych dobroci zostaje wypłukiwana płynnym propanem ciecz mająca zostać olejem opałowym. :!: Długie łańcuchy węglowodorów zawartych w opale nie mogą spalić się tak intensywnie , jak olej napędowy. Powstasje przewlekły proces spalania w niskiej temperaturze powodujący wydzielanie ogromnych ilości tlenków azotu i siarki, o niedopalonych weglowodorach aromatycznych nie wspomnę. :oops: (zainteresowanych tematem odsyłam do podstawowych wiadomości z dziedziny krakingu i rafinacji ropy naftowej.) Natiomiast sadza spłukiwana przez olej ze scianek cylindrów , przedostaje się do miski olejowej wzbogacając :twisted: olej smarowy i zapycha filtr oleju.
Jeśli ktoś ma chęć eksperymentować to droga wolna tylko niech nie zapomni o mixolu :twisted: :twisted: (jego zbawienne działanie to kolejna magia) potrzebna, jak przysłowiowemu: zającowi przy kuuuutaaaaasie dzwonek.
Nawiasem mówiąc lubię czasami posłuchać fantastów, to naprawdę niezła rozrywka. :wink:

Pozdrawiam :D


Bogumił....profesjonalny artykół. Dzięki za fachowe wyjaśnienie tematu. Jednak co byś nie pisał zawsze znajdzie się jeleń gotowy naszczać do zbiornika...byle byłoby taniej. Myśle że jeszcze nie jeden będzie tankował opał do nowego autka z silnikiem nowej generacji bo przecież na auto go stać a na paliwo już nie. I to jest piękne w tym naszym kraju :)

_ARTI_ - 29-04-2004, 00:44

Master's napisał/a:
Bogumił napisał/a:
Witam :D .
Tematem tego forum miał być olej opałowy, jako alternatywne paliwo do silników wysokoprężnych. To zaś ile kto tankuje, nie daje odpowiedzi na nurtujące nas pytania.
Olej opałowy nie nadaje się do zasilania silników wysokoprężnych :!: ( mowa tu o motorkach z klasą , a nie o silnikach napędzających młocarnie) :twisted: . Na temat oleju opałowego krąży wiele mitów i opowieści, lecz na dobrą sprawę niewiele osób stosujacych opał do swoich silników może powiedzieć "wiem co robię" :idea: . Tak naprawdę to ciekawość i pozorne oszczędności popychają niezorientowanych do czynów samobójczych.
Należy odpowiedzieć sobie na dwa zasadnicze pytania:
1. Co to jest olej opałowy i skąd się on bierze :?: .
2. Dlaczego nie ma silników fabrycznie przystosowanych do spalania tego rarytasu :?: .(pomijam sprawę akcyzy i innych >cenzura<ół. Istnieją silniki wielopaliwowe, ale tylko w niektórych pojazdach militarnych) :wink: .
Wiele słyszymy o rekordzistach tłukących dziesiątki tysięcy kilometrów na opale i nic się nie dzieje. Do czsu :twisted: :twisted: :twisted:
Olej opałowy nie ma nic wspólnego z olejem napędowym :!: . Podobny stan skupienia i zapach nie powinien nas zmylić. W procesie krakingu ropy naftowej oleje lekkie następują bezpośrednio po benzynach lekkich i benzenie. To właśnie na bazie olei lekkich powstaje nafta i olej napędowy. Potem są oleje ciężkie, parafiny, mazut, smoły, asfalty i pak. Gdzie natomiast podział sie nasz wspaniały olej opałowy :?: Nigdzie indziej, jak pomiędzy mazutem i asfaltem. :shock: . Tak, tak to z tych dobroci zostaje wypłukiwana płynnym propanem ciecz mająca zostać olejem opałowym. :!: Długie łańcuchy węglowodorów zawartych w opale nie mogą spalić się tak intensywnie , jak olej napędowy. Powstasje przewlekły proces spalania w niskiej temperaturze powodujący wydzielanie ogromnych ilości tlenków azotu i siarki, o niedopalonych weglowodorach aromatycznych nie wspomnę. :oops: (zainteresowanych tematem odsyłam do podstawowych wiadomości z dziedziny krakingu i rafinacji ropy naftowej.) Natiomiast sadza spłukiwana przez olej ze scianek cylindrów , przedostaje się do miski olejowej wzbogacając :twisted: olej smarowy i zapycha filtr oleju.
Jeśli ktoś ma chęć eksperymentować to droga wolna tylko niech nie zapomni o mixolu :twisted: :twisted: (jego zbawienne działanie to kolejna magia) potrzebna, jak przysłowiowemu: zającowi przy kuuuutaaaaasie dzwonek.
Nawiasem mówiąc lubię czasami posłuchać fantastów, to naprawdę niezła rozrywka. :wink:

Pozdrawiam :D


Bogumił....profesjonalny artykół. Dzięki za fachowe wyjaśnienie tematu. Jednak co byś nie pisał zawsze znajdzie się jeleń gotowy naszczać do zbiornika...byle byłoby taniej. Myśle że jeszcze nie jeden będzie tankował opał do nowego autka z silnikiem nowej generacji bo przecież na auto go stać a na paliwo już nie. I to jest piękne w tym naszym kraju :)


Nie takie rzeczy są możliwe.
Rozmawiając ostatnio z dyrektorem w jednym z koncernów paliwowych spytałem
go co sądzi o opiniach że paliwo z jego koncernu jest kipeskiej jakości.

Opowiedział : "No i co, ja i tak tam nie tankuje" :shock:

Piotrus - 29-04-2004, 15:32

Jak już jesteśmy w temacie paliw "alternatywnych" to zobaczcie sobie tutaj :wink: :[URL=ECODIESEL]http://www.ecodiesel.pl/[/URL]
Bogumił - 30-04-2004, 10:02

Witam :D
Klega Piotrus odesłał nas do ciekawej witryny. Muszę powiedzieć, że pomysłowość ludzka nie zna granic. :shock: Kiedyś w okresie kartek na wszystko pędzono bimber z żółtego sera :!: ale to co przecztałem na tej stropnie rzuciło mnie na kolana :? . Jednym zdaniem można to określić tak " Na szklankę wody, dwie łyżki sody, zamieszamy i już mamy..." Dla niezorientowanych przytaczam bombowy fragment pozyskany z witryny wskazanej przez naszaego forumowicza . 8)
Cytat:POZYSKIWANIE PALIWA

Pozyskiwanie paliwa do własnych celów jest bardzo proste. Najpierw należy znaleźć odpowiednią restaurację, ważne jest aby olej używany do smażenia był płynny w ok. 2°C, oraz aby nie było w nim zbyt wielu drobnych zanieczyszczeń (np. panierki - chodzi o to aby filtr workowy się nie zapychał) oraz aby nie cuchnął. Nie powinno być problemów z namówieniem restauratora do oddawania nam oleju gdyż każdy odpad musi być zdany (każdy może wystawić oświadczenie iż odbiera odpad inny niż niebezpieczny na własny użytek, jest to w pełni zgodne z polskim prawem). Pozyskane w ten sposób paliwo należy przefiltrować przez dostępny w naszym sklepie filtr workowy (filtrowany olej powinien mieć temperaturę pokojową, nie wyższą niż 35°C). Tak przygotowane paliwo nadaje się już do użycia.

Koniec cytatu...
W chwili wolnej od zajęć poszperam trochę w moich materiałach i napiszę jeszcze kilka słów o tym co to spalano w silniczkach za dawnych czasów.

Pozdrawiam bez panierki: :D :D :D

waldek500 - 03-05-2004, 21:45

akurat tak sie sklada, ze zajmuje sie transportem w brazy paliwowej (gaz, paliwa)
i wielokrotnie w rafineriach (szczegołnie poludniwych) romawialem na temat róznicy OO iON. technolodzy twierdza ze rozni to sie ....akcyza i kolorem, wiecej kazdy kurs do rafinerii to jest kolejny certyfikat z laboratorium. i co czytam nie chce mi sie wszystkigo wypisywac ale oprócz temp. zaplonu i zawartosici siarki nie ma istotnych róznic(przynajmniej na papierze)chyba ze laboratorium z rafinerii oszukuje!!. a wiekasza ilosc siarki ci silnika nie popsuje tylko atmosfere jedynie. panom co im auta sracily moc na opale powiem , ze skutkiem ubocznym czerwonego paliwa jest zapychanie filtrów barwnikiem i stad utrata mocy. reasumujac- ja nie jestem fachowcem w branzy pompy-wtryski, ale mialem auta które były bardzo czule na jakosc paliwa np.volvo FH12 po zatankowaniu ON na podejrzanej stacji nie mozna bylo pod góre wyjechac a na opale nie bylo problemu.
pozdrawiam.
w kolejnym poscie przedstawie jak odbarwia sie OO (ja tego nie robilem ale slyszalem) zeby nie był czerwony.zapewniam wlosy staja na glowie.

Master's - 03-05-2004, 23:04

waldek500 napisał/a:
akurat tak sie sklada, ze zajmuje sie transportem w brazy paliwowej (gaz, paliwa)
i wielokrotnie w rafineriach (szczegołnie poludniwych) romawialem na temat róznicy OO iON. technolodzy twierdza ze rozni to sie ....akcyza i kolorem, wiecej kazdy kurs do rafinerii to jest kolejny certyfikat z laboratorium. i co czytam nie chce mi sie wszystkigo wypisywac ale oprócz temp. zaplonu i zawartosici siarki nie ma istotnych róznic(przynajmniej na papierze)chyba ze laboratorium z rafinerii oszukuje!!. a wiekasza ilosc siarki ci silnika nie popsuje tylko atmosfere jedynie. panom co im auta sracily moc na opale powiem , ze skutkiem ubocznym czerwonego paliwa jest zapychanie filtrów barwnikiem i stad utrata mocy. reasumujac- ja nie jestem fachowcem w branzy pompy-wtryski, ale mialem auta które były bardzo czule na jakosc paliwa np.volvo FH12 po zatankowaniu ON na podejrzanej stacji nie mozna bylo pod góre wyjechac a na opale nie bylo problemu.
pozdrawiam.
w kolejnym poscie przedstawie jak odbarwia sie OO (ja tego nie robilem ale slyszalem) zeby nie był czerwony.zapewniam wlosy staja na glowie.


Ja wiem że domieszka kwasu azotowego załatwia problem koloru. Jeśli ktoś trafi na takie paliwko to aparatura wtryskowa szybko powie papa.
Jakieś miesiąc temu wymieniałem w firmowym Passacie pompowtryski bo.......zatankowany został gdzieś na taniej stacji na uboczu. Wystarczyło że postał 2 dni i pompki poszły się jxxxć. Paliwo śmierdziało jakimś syfem. Wszystko było żółte od korozji. Jeden wielki syf.

gesio - 04-05-2004, 15:13

czyli gorzej jest tankowac w niepewnej stacji w ktorej moze byc odbarwiany opał niz z pełną świadomością czerwony olej opałowy
waldek500 - 04-05-2004, 18:57

dokladnie tak jak powiedziales
szymon - 17-05-2004, 11:52

W takim razie mam pytanie - czy zalewajac silnik PD olejem opałowym lub odbarwionym olejem opałowym (co by klient się nie zorientował) pierwszy raz poczujemy jakąś róznicę w czasie jazdy w stosunku do "prawdziwego" oleju napędowego?
Jak rozpoznać czy kolor żólty oleju napedowego, nie jest po prostu "dobrze spreparowanym" olejem opałowym?

pzdr

robak - 31-05-2004, 13:55

Bogumił napisał/a:
Witam :D
Klega Piotrus odesłał nas do ciekawej witryny. Muszę powiedzieć, że pomysłowość ludzka nie zna granic. :shock: Kiedyś w okresie kartek na wszystko pędzono bimber z żółtego sera :!: ale to co przecztałem na tej stropnie rzuciło mnie na kolana :? . Jednym zdaniem można to określić tak " Na szklankę wody, dwie łyżki sody, zamieszamy i już mamy..." Dla niezorientowanych przytaczam bombowy fragment pozyskany z witryny wskazanej przez naszaego forumowicza . 8)
Cytat:POZYSKIWANIE PALIWA

Pozyskiwanie paliwa do własnych celów jest bardzo proste. Najpierw należy znaleźć odpowiednią restaurację, ważne jest aby olej używany do smażenia był płynny w ok. 2°C, oraz aby nie było w nim zbyt wielu drobnych zanieczyszczeń (np. panierki - chodzi o to aby filtr workowy się nie zapychał) oraz aby nie cuchnął. Nie powinno być problemów z namówieniem restauratora do oddawania nam oleju gdyż każdy odpad musi być zdany (każdy może wystawić oświadczenie iż odbiera odpad inny niż niebezpieczny na własny użytek, jest to w pełni zgodne z polskim prawem). Pozyskane w ten sposób paliwo należy przefiltrować przez dostępny w naszym sklepie filtr workowy (filtrowany olej powinien mieć temperaturę pokojową, nie wyższą niż 35°C). Tak przygotowane paliwo nadaje się już do użycia.

Koniec cytatu...
W chwili wolnej od zajęć poszperam trochę w moich materiałach i napiszę jeszcze kilka słów o tym co to spalano w silniczkach za dawnych czasów.

Pozdrawiam bez panierki: :D :D :D


Odnośnie zalewania olejem ze smażalni to widziałem w Top Gear jak robili test tego patentu na (wydaje mi się) Volvo. Opróżnili bak, przeczyścili przewody zalali i . . .
. . . no i odpalili :lol:
Auto jechało a prowadzacy zrobili wielkie :shock:

Master's - 31-05-2004, 23:43

Szymon...dobre pytanie. Według mnie nie mamy szans na dostrzeżenie co sie leje z pistoletu do gardła. Dopiero jak odpalisz motorek....podczas jazdy mozesz sie zoriętować że pobraleś gnojówkę :twisted:
tdik - 03-06-2004, 17:42

hmm najlepej na kiepski gnojek reagule bmka jedzie jedzie a potem sie krztusi i staje. przerobismy to w e 39 w e38 i w e 65 do kazdej koszst pompy i wtryskow doprowadza do zawrotu glowy :( .

p.s fajnie wygladal rachunek za holowanie z wloch po zalaniu na stacji shella ( jak wiecie niemiecki naprawic niemieckie auto we wloszech to porazka jest)

Jasiek Smok - 08-06-2004, 12:47

Bogumił napisał/a:
Witam :D .
Tematem tego forum miał być olej opałowy, jako alternatywne paliwo do silników wysokoprężnych. To zaś ile kto tankuje, nie daje odpowiedzi na nurtujące nas pytania.
Olej opałowy nie nadaje się do zasilania silników wysokoprężnych :!: ( mowa tu o motorkach z klasą , a nie o silnikach napędzających młocarnie) :twisted: . Na temat oleju opałowego krąży wiele mitów i opowieści, lecz na dobrą sprawę niewiele osób stosujacych opał do swoich silników może powiedzieć "wiem co robię" :idea: . Tak naprawdę to ciekawość i pozorne oszczędności popychają niezorientowanych do czynów samobójczych.
Należy odpowiedzieć sobie na dwa zasadnicze pytania:
1. Co to jest olej opałowy i skąd się on bierze :?: .
2. Dlaczego nie ma silników fabrycznie przystosowanych do spalania tego rarytasu :?: .(pomijam sprawę akcyzy i innych >cenzura<ół. Istnieją silniki wielopaliwowe, ale tylko w niektórych pojazdach militarnych) :wink: .
Wiele słyszymy o rekordzistach tłukących dziesiątki tysięcy kilometrów na opale i nic się nie dzieje. Do czsu :twisted: :twisted: :twisted:
Olej opałowy nie ma nic wspólnego z olejem napędowym :!: . Podobny stan skupienia i zapach nie powinien nas zmylić. W procesie krakingu ropy naftowej oleje lekkie następują bezpośrednio po benzynach lekkich i benzenie. To właśnie na bazie olei lekkich powstaje nafta i olej napędowy. Potem są oleje ciężkie, parafiny, mazut, smoły, asfalty i pak. Gdzie natomiast podział sie nasz wspaniały olej opałowy :?: Nigdzie indziej, jak pomiędzy mazutem i asfaltem. :shock: . Tak, tak to z tych dobroci zostaje wypłukiwana płynnym propanem ciecz mająca zostać olejem opałowym. :!: Długie łańcuchy węglowodorów zawartych w opale nie mogą spalić się tak intensywnie , jak olej napędowy. Powstasje przewlekły proces spalania w niskiej temperaturze powodujący wydzielanie ogromnych ilości tlenków azotu i siarki, o niedopalonych weglowodorach aromatycznych nie wspomnę. :oops: (zainteresowanych tematem odsyłam do podstawowych wiadomości z dziedziny krakingu i rafinacji ropy naftowej.) Natiomiast sadza spłukiwana przez olej ze scianek cylindrów , przedostaje się do miski olejowej wzbogacając :twisted: olej smarowy i zapycha filtr oleju.
Jeśli ktoś ma chęć eksperymentować to droga wolna tylko niech nie zapomni o mixolu :twisted: :twisted: (jego zbawienne działanie to kolejna magia) potrzebna, jak przysłowiowemu: zającowi przy kuuuutaaaaasie dzwonek.
Nawiasem mówiąc lubię czasami posłuchać fantastów, to naprawdę niezła rozrywka. :wink:

Pozdrawiam :D


Witam
Jestem nowy ale od jakiegos czasu czytuje to forum (i inne zwiazane z TD).
Poniewaz z racji wykonywanego zawodu (juz z 15 lat) zajmuje sie na codzien paliwami w tym przede wszystkim olejami napedowymi i olejami opalowymi to chcialbym wyprowadzic was z bledu po tym co napisal Bogumil o oleju opalowym a szczegolnie o jego technologii produkcji. Otoz kolega Bogumil plecie bzury (kompletne) i sam jest FANTASTA ! - nie myli sie tylko w jednym punkcie ze jazda na lekkim oleju opałowym jest ryzykiem ale w duzej mierze zwiazanym z lamaniem prawa. Odniose sie tylko do jednego bo jest to istotne - otoz lekkie oleje opałowe (te barwione na czerwono - bo sa jeszcze takie ktore nie zgodnie z przepisami nie wymagaja barwienia) produkowane sa Z TYCH SAMYCH (w sensie zakresu wrzenia i pochodzenia) komponetów co oleje napedowe - roznica wystepuje tylko w stopniu odsiarczenia, ktory jest znacznie wyzszy dla ON (ale jeszcze kilka lat temu tej roznicy nie bylo).
Wyjasnie jeszcze jedna bzdure: otoz im wyzsza temp. spalania to tym wiecej powstaje tlenkow azotu a ilosc dwutlenku siarki zalezy tylko i wylacznie od ilosci siarki w paliwie.
Np. lekki olej opalowy z rafinerii plockiej czy gdanskiej produkowane sa w oparciu o takie komponenty o ktorych czesc dostepnych na polskim rynku ON moglaby sobie tylko pomarzyc. W pewnyc okresach produkcyjnych w plocku np. strumien paliwa byl dzielony na dwa: w prawo jako olej napedowy a lewo po zabarwieniu i oznaczeniu jako opal.
O wyplukiwaniu propanem, parafinach itd szkoda tu zanudzac :)

Dla jasnosci - jestem rowniez przeciwny tankowaniu diesli opalem ale niestety nasza rzeczywistosc jest taka ze w wielu przypadkach zatankowanie dobrej jakosci opalu jest bezpieczniejsze niz dolanie "oleju napedowego"

Co do odbarwiania to stosuje sie kwas siarkowy a nie azotowy :)
A tak wogole to sluze informacjami w temacie paliw ogolnie i w szczegolach :D

Pzdr

Richie - 08-06-2004, 14:12

czyli co rozumiem, ze mozesz nam zalatwic za 1,5zl super opał lepszy od ropy na stacjach? ;) dzieki i poprosze beczke 300l na poczatek ;)
Christo - 08-06-2004, 21:39

A mi ostatnio nie chciało ścierwo zapalić jak od Marka wyjeżdzałem.
A zatankowałem za 30PLN na jakiejś stacji petrochemi na trasie katowice-wawa dzien wczesniej...

Jasiek Smok - 09-06-2004, 07:30

Christo napisał/a:
A mi ostatnio nie chciało ścierwo zapalić jak od Marka wyjeżdzałem.
A zatankowałem za 30PLN na jakiejś stacji petrochemi na trasie katowice-wawa dzien wczesniej...


opal ze stacji Orlenu nie chcial zapalic ? sprawa z tankowaniem opalu wyglada tak ze trzeba miec pewnosc ze jest to faktycznie dobrej jakosci opal, poniewaz podobnie jak w przypadku olejow napedowych zaczelo sie juz podrabianie olejow opalowych :!:
a nawet bez podrabiania roznice pomiedzy wlasciwosciami opalow od roznych producentow sa dosyc spore - jedne sa "bezpieczne" a inne po 100 km wywoluja koniecznosc wymiany wtryskiwaczy czy pompy wtryskowej

Jasiek Smok - 09-06-2004, 07:36

Richie napisał/a:
czyli co rozumiem, ze mozesz nam zalatwic za 1,5zl super opał lepszy od ropy na stacjach? ;) dzieki i poprosze beczke 300l na poczatek ;)


nie zajmuje sie handlem ino badaniami (analizy, technologie produkcji paliw itd) - biore m.in udzial w monitoringu paliw - to co sie dzieje to kanal np. ostatnio na 5 stacji paliw na Slasku 4 sprzedawaly ON niezgodny z wymaganiami (byly to mieszanki oleju smarowego i nafty a nawet benzyny), podobnie sytuacja w rzeszowskiem - kieleckie, malopolskie i dolny slask o dziwo bylo w miare OK - chyba ze nie trafili tych stacji co trzeba :wink:

Krzysztof - 09-06-2004, 07:42

To niezbyt dobre pocieszenie bo jestem ze Śląska. Jeśli możesz to zrób zestawienie, które stacje omijać z daleka :wink:
Jasiek Smok - 09-06-2004, 08:52

Krzysztof napisał/a:
To niezbyt dobre pocieszenie bo jestem ze Śląska. Jeśli możesz to zrób zestawienie, które stacje omijać z daleka :wink:


no niestety slaskie to eldorado dla podrabiaczy - wiele firm sie tym zajmuje sprzedajac mieszanki Drewnolu (srodek do konserwacji drewna), Flonaftu (srodek do wzbogacania wegla), oleju SAE 10, 20, OB300 i jeszcze innego gowna z benzyna czy nafta jaka "olej napedowy" - niestety ujawnianie ktore to stacje to sprawa "gardlowa" bo prowadzone sa dochodzenia (skarbowe i karne) - moze to zrobic dopiero Inspekcja Handlowa po zakonczeniu postepowania (kara jest juz do 5 mln zl).

generalnie jest tak: tankowanie na sieciowych stacja(Orlen, BP, Shell) to 10 % szans na syf, natomiast na innych to powiedzmy 50% lub wiecej ze bedzie to syf - zeby nikogo nie skrzywdzic to oczywiscie sa stacje niesieciowe ktore nie kombinuja i sprzedaja paliwo dobrej jakosci - trza po prostu na nie trafic. Sieciowe sa o tyle bezpieczniejsze ze prowadzone sa u nich rowniez wlasne wewnetrzne kontrole jakosci wiec ajenci maja znacznie utrudniona mozliwosc kombinowania.

Master's - 10-06-2004, 22:43

I potem się dziwimy że silniczek po zatankowaniu osłabł, albo że wogóle zaniemógł. Co za kraj :evil: :evil: :evil: .

Kiedyś widziałem ... :shock: :shock: :shock: przerdzewiały zbiornik. Był w nim przechowywany olej napędowy :twisted: :twisted: :twisted:

Krzysztof - 10-06-2004, 22:58

Jeśli chcecie do analizy chemicznej, to mam u siebie "benzyne" z baku od klienta, któremu zimny silnik nie chciał zapalać. Ma to tak wysoką "liczbę oktanową" , rozpuszcza nawet lakier samochodowy. Kolor intensywnie żółty i śmierdzi okrutnie, że w oczy gryzie :shock: . Nie wiecie co to może być i jaki ma skład?
Jasiek Smok - 14-06-2004, 08:56

Master's napisał/a:
I potem się dziwimy że silniczek po zatankowaniu osłabł, albo że wogóle zaniemógł. Co za kraj :evil: :evil: :evil: .

Kiedyś widziałem ... :shock: :shock: :shock: przerdzewiały zbiornik. Był w nim przechowywany olej napędowy :twisted: :twisted: :twisted:


tego typu zjawiska (przerdzewiale zbiorniki i inne czesci stykajace sie z paliwem) maja miejsce gdy "olej napedowy" zostal wytworzony poprzez odbarwienie opalu ale proces "dekoloryzacji" nie byl przeprowadzony zbyt sumiennie tzn niezbyt dokladnie przeprowadzono neutralizacje kwasu siarkowego wapnem - paliwko ma odczyn kwasny no to nie ma sie co dzwic ze potem dziury wypala .... a zbiornik to jedna z tanszych czesci :)
Poniewaz serwisy przysylaja nam do badan paliwo z uszkodzonych samochodow to przy okazji mam watpliwa przyjemnosc ogladania przezartych wtryskiwaczy czy pomp - np. z Mondeo TDCI (nowki) po 100 km (naprawa oczywiscie na wlasny koszt)

Aligator - 14-06-2004, 14:35

Jasiek Smok napisał/a:
Krzysztof napisał/a:
To niezbyt dobre pocieszenie bo jestem ze Śląska. Jeśli możesz to zrób zestawienie, które stacje omijać z daleka :wink:


no niestety slaskie to eldorado dla podrabiaczy


Proponuje skontrolować stację Shell, Katowice ul. Mikołowska. Mają najtansze z markowych stacji w Katowicach... Niby wszystko OK, autko jezdzi swietnie jeżeli chodzi o osiągi, ale na zimnym silniku okropnie śmierdzi z wydechu! Po zatankowaniu na Orlenie śmierdzi o wiele mniej... Jakie mogą być tego przyczyny ?

BTW Co sądzisz o "wodotryskach" Shella typu "Diesel Extra" itp... ???

Krzysztof - 14-06-2004, 17:15

Nasuwa mi się pytanie czy jeśli w paliwie jest zawartość kwasu, to czy zmienia przewodność elektryczna takiego "paliwa" :?:
Można by w zbiorniku zamontować elektrody i mierzyć oporność paliwa :)

Master's - 15-06-2004, 00:40

Krzysztof napisał/a:
Nasuwa mi się pytanie czy jeśli w paliwie jest zawartość kwasu, to czy zmienia przewodność elektryczna takiego "paliwa" :?:
Można by w zbiorniku zamontować elektrody i mierzyć oporność paliwa :)


I co...do rowu będziesz spuszczał jak stwierdzisz gówniana oporność. Trzeba będzie dodatkowy kran zamontować do zbiornika ...co by szybko mozna było wypróżnić.

Jeśli chodzi o paliwo
Kiedyś przyciąga klient fiata ducato. Diagnoza. Urwana głowica tłokorozdzielacza. Gość zamiejscowy. Pompa w górę. Miałem taka głowicę 11mm...wiec wymieniam. Pompa na stół....rozruch gra, dawka pełnego obciążenia...ok. Ograniczenie obrotów maxymalnych..ok. Pompa na samochód...odpalił....pojechał...rozwiózł towar. Rano ciągnie go pomoc drogowa i gośc mówi.
Wczoraj lipę pan odwaliłeś. Zrobiłem 150km. Dzisiaj rano odpalam i dupa. Wyciągam pompę...rozbieam....to samo....głowica urwana.
Nie mam takiej głowicy ...więc mówię gościowi aby przywiózł druga pompę. Pojechał ...wraca za 4 godziny z pompą. Sprawdzam...gra...montuje...pojechał. Rano dzwoni że nie może odpalić. Przywiózł pompę...urwana głowica. paliwo do expertyzy.....30%kwasu azotowego :shock: :shock: :shock: i innych związków chemicznych.
Gdzie pan tankowałeś......aaaa tam i tam. Ja tam zaraz pojadę....mam fakturę zakupu to im pokażę. Do sądu ich podam....niech koszt naprawy zwracają :twisted: :twisted: :twisted: . Pojechał. Wrócił i mówi że właściciel go wysłuchał ....pokiwał głową a potem zawołał dwuch rotwailerów (łysych bez szyi facetów) aby mu wytłumaczyli co ma robić dalej :twisted: :twisted: :twisted: . Ci kazali mu szybko i bezszelestnie >cenzura<ć albo "no to hop". Nie chciał chłopina ryzykować. I tak się zakończyło jego egzekwowanie kosztów. Chłop odpuścił ...wszak mieli w komputerze jego dane do faktóry...a polska to dziwny i mały kraj :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

Jasiek Smok - 15-06-2004, 10:32

Krzysztof napisał/a:
Nasuwa mi się pytanie czy jeśli w paliwie jest zawartość kwasu, to czy zmienia przewodność elektryczna takiego "paliwa" :?:
Można by w zbiorniku zamontować elektrody i mierzyć oporność paliwa :)


w paliwie pozostaja bardzo niewielkie (ale wystarczajece do zniszczenia silnika) ilosci kwasu - niewykrywalne naocznie, wechowo itp - w badaniu wykrywa sie go za pomoca odczynu wyciagu wodnego - w skrocie wytrzasa sie paliwo z woda i jezeli jest kwas w paliwie to przechodzi on do wody i w niej oznacza sie pH (kwasowosc)
z tymi elektrodami to chyba nie za bardzo :?: :)

Jasiek Smok - 15-06-2004, 11:11

Aligator napisał/a:
Jasiek Smok napisał/a:
Krzysztof napisał/a:
To niezbyt dobre pocieszenie bo jestem ze Śląska. Jeśli możesz to zrób zestawienie, które stacje omijać z daleka :wink:


no niestety slaskie to eldorado dla podrabiaczy


Proponuje skontrolować stację Shell, Katowice ul. Mikołowska. Mają najtansze z markowych stacji w Katowicach... Niby wszystko OK, autko jezdzi swietnie jeżeli chodzi o osiągi, ale na zimnym silniku okropnie śmierdzi z wydechu! Po zatankowaniu na Orlenie śmierdzi o wiele mniej... Jakie mogą być tego przyczyny ?

BTW Co sądzisz o "wodotryskach" Shella typu "Diesel Extra" itp... ???


Nie mam wplywu na to ktore stacje sa kontrolowane. Kontrola w ramach monitoringu jest tajna- stacje dobierane sa losowo a inspektorzy (z wiadomych powodow) dowiaduja sie gdzie jada w ostatniej chwili, ktora stacja bedzie nastepna to wiedza dopiero jak skoncza z poprzednia. Wyjatkek jest w przypadku powtornej kontroli stacji ktora byla trefna -wtedy nie ma losowania.
Natomiast co innego sa naloty w wyniku doniesienia ze tam a tam sprzedawane (lub produkowane) jest trefne paliwo to wtedy oprocz inspektorow jedzie takze policja ale ktos musi podkablowac.

"Brzydki" zapach z wydechu moze wskazywac na obecnosc w paliwie komponentu pochodzcego z przerobki oleju przepracowanego lub z przerobu odpadowych tworzyw sztucznych (pet-ow) (daja wysoka LC)- ale dziwie sie ze to z shellowskiego paliwa capi (?!).
Tak wogole to ON moze byc produkowany w oparciu o wiele roznych komponetow stad roznica w kolorze czy zapachu pomiedzy dwoma spelniajacymi wymagania (prawidlowymi) olejami napedowymi jest jak najbardziej mozliwa i normalna.

Co do "super" paliw sprzedawanych miedzy innymi przez Shella to w duzej mierze jest to marketing - w przypadku benzyny no to faktycznie zamiast paliwa o LOB 95 mozna sprzedawac o LOB 97 czy 99 tylko ze to nie bedzie 95-tka :D , dodaja tez np. wiecej niz gdzie indziej dodatku detergentowego ale nie jest to az taka przewaga w stosunku do benzyn orlenowskich, lotosowych czy BP. Podobnie z olejem napedowym, dobrej jakosci orlenowskie czy lotosowe rowniez zawieraja caly pakiet dodatkow uszlachetniajacych. Podsumowujac: z punktu widzenia naukowego (technologii produkcji paliw) to moze nie sciema ale tez nie jakis wyczyn. Odczucia subiektywne sa oczywiscie rozne - wiele osob po wlaniu "super" paliwa odczuwa dodatkowe KM (sa tez tacy co nie widza roznicy) - ale jest to glownie efekt placebo, podobnie jest zreszta z tankowaniem na roznych stacjach ktore sprzedaja normalne paliwo - z tej jest lepsze a z tamtej gorsze - dyskutowac mozna calymi nocami.

Aligator - 15-06-2004, 14:32

Dziekuję za fachową odpowiedz. Będe dalej monitorował zapach po zatankowaniu na innym shellu oraz orlenie.

Mam jeszcze jedno pytanie: czy istnieje jakiś "domowy" (czytaj: względnie tani i ogólnie dostępny) sposób na sprawdzenie jakości paliwa ?

Darp - 15-06-2004, 22:58
Temat postu: Stacje...
Bardzo ciekawy temat...
Były wymieniane różne sieci Stacji....
A co powiecie o Neste?
W sumie mają w całej Polsce tańsze paliwo niż pozostałe sieci, a olej napędowy...jakiej jakości?
Ja tankuję na Neste w 95% przypadków gdyż mam tą stację pod nosem.
Silnik pracuje OK dość twardo w porównaniu np Shell Disel Ekstra, ale tu więcej palił ok 1l/100 i słabiej odpalał.
Pozdrawiam
Darp

Master's - 15-06-2004, 23:22

Jasiek Smok

Dziękuję za wyczerpujące wypowiedzi w qwestii paliw. Jestem przekonany że jakość w dużej mierze uzależniony jest od uczciwości właścicieli stacji oraz pracownikow.
Moja firma mieści się na stacji benzynowej więc wiem coś o tym.

Ponadto jakość paliw na schelu...to czysty marketing. Jest oczywiste że sieć,.... reklamując jakość, musi dbać o należyty skład frakcyjny sprzedawanych płynów które lejemy do zbiorników....chociaż zdażają sie także wpadki :twisted:

Jasiek Smok - 16-06-2004, 08:29

Aligator napisał/a:
Dziekuję za fachową odpowiedz. Będe dalej monitorował zapach po zatankowaniu na innym shellu oraz orlenie.

Mam jeszcze jedno pytanie: czy istnieje jakiś "domowy" (czytaj: względnie tani i ogólnie dostępny) sposób na sprawdzenie jakości paliwa ?


no niestety nie - gdyby tak bylo to przeciez handel "domowymi wyrobami" juz dawno by zanikl, jedynie co jest dostepne to testery obecnosci oleju opalowego (stosuje je policja ale tez wlasciciele firm przewozowych) - wykrywa sie obecnosc bezbarwnego znacznika fiskalnego ktory musi byc umieszczany w oleju opalowym przez wytworce - niestety w wyniku "zakwaszenia" opalu jest on usuwany (razem z barwnikiem), dlatego uzywanie tego nic nie daje. Mozna by sie kierowac kolorem tzn nie tankowac niczego co jest ciemniejsze od slomkowego - ale jak to sprawdzic ? trza by najpierw przeciez do szklanej butelki nalac paliwo - istona jest tez grubosc wartswy paliwa przez ktora sie patrzy i okresla kolor, stale powinna byc ta sama - troche to komlikowalo by zycie :D

Jasiek Smok - 16-06-2004, 08:36
Temat postu: Re: Stacje...
Darp napisał/a:
Bardzo ciekawy temat...
Były wymieniane różne sieci Stacji....
A co powiecie o Neste?
W sumie mają w całej Polsce tańsze paliwo niż pozostałe sieci, a olej napędowy...jakiej jakości?
Ja tankuję na Neste w 95% przypadków gdyż mam tą stację pod nosem.
Silnik pracuje OK dość twardo w porównaniu np Shell Disel Ekstra, ale tu więcej palił ok 1l/100 i słabiej odpalał.
Pozdrawiam
Darp


dyskusje o stacjach ktora lepsza sa mniej wiecej takie jak o swietach ktore sa wazniejsze Wielkanocne czy Bozego Narodzenia - dla przykladu: wczoraj dostalismy probki z 3 stacji pod patronatem pewnej rafinerii z polnocy polski, to co sprzedawali to na pewno nie byl to firmowy ON (a jest naprawde wysokiej jakosci) tylko "cos" (mieszanka oleju smarowego i rozpuszczalnika) wytworzone chyba w stodole - ajenci sobie dorabiali na boku ....

Master's - 16-06-2004, 09:00
Temat postu: Re: Stacje...
Jasiek Smok napisał/a:
to firmowy ON (a jest naprawde wysokiej jakosci) tylko "cos" (mieszanka oleju smarowego i rozpuszczalnika) wytworzone chyba w stodole - ajenci sobie dorabiali na boku ....



oooo scheise :twisted: :twisted: :twisted:

Darp - 16-06-2004, 10:38

Myślę że takie wyniki badań jakości paliwa powinny być udostępnione wszystkim zainteresowanym. Te stacje które sprzedawałyby oszukane paliwo traciłyby klientów. Więc musiałyby dbać o jakość.

Jasiek Smok
Czy publikowane są dane o nieuczciwych stacjach?
Jeśli tak to gdzie można to znależć.
Skorzystaliby wszyscy forumowicze :-)
Pzdr
Darp
Olsztyn

Aligator - 16-06-2004, 14:56

Jasiek Smok napisał/a:
Aligator napisał/a:
Dziekuję za fachową odpowiedz. Będe dalej monitorował zapach po zatankowaniu na innym shellu oraz orlenie.

Mam jeszcze jedno pytanie: czy istnieje jakiś "domowy" (czytaj: względnie tani i ogólnie dostępny) sposób na sprawdzenie jakości paliwa ?


no niestety nie - gdyby tak bylo to przeciez handel "domowymi wyrobami" juz dawno by zanikl, jedynie co jest dostepne to testery obecnosci oleju opalowego (stosuje je policja ale tez wlasciciele firm przewozowych)


szkoda :(

Jasiek Smok napisał/a:
w paliwie pozostaja bardzo niewielkie (ale wystarczajece do zniszczenia silnika) ilosci kwasu - niewykrywalne naocznie, wechowo itp - w badaniu wykrywa sie go za pomoca odczynu wyciagu wodnego - w skrocie wytrzasa sie paliwo z woda i jezeli jest kwas w paliwie to przechodzi on do wody i w niej oznacza sie pH (kwasowosc)


w związku z tym pytanie - o ile (w granicach normy) ma się prawo zmienić pH wody po takim przepłukaniu w paliwie dobrym paliwie?

i mam jeszcze drugie pytanie - skoro kwas neutralizuje się wapnem to powinno w paliwie powstawać (chyba...) CaSO4. Gips chyba w paliwie się bardzo trudno rozpuszcza ale może dało by się jakieś śladowe ilości wykrywac ?

Jasiek Smok - 16-06-2004, 15:23

Darp napisał/a:
Myślę że takie wyniki badań jakości paliwa powinny być udostępnione wszystkim zainteresowanym. Te stacje które sprzedawałyby oszukane paliwo traciłyby klientów. Więc musiałyby dbać o jakość.

Jasiek Smok
Czy publikowane są dane o nieuczciwych stacjach?
Jeśli tak to gdzie można to znależć.
Skorzystaliby wszyscy forumowicze :-)
Pzdr
Darp
Olsztyn


w zeszlym roku IH udostepniala informacje o trefnych stacjach ale jak pojawily sie odwolania, ze to jednorazowo, ze to nie jego wina (wlasciciela) tylko dostawcy, grozenie procesami za ujawnienie itd (przed procesem) to musiano zaprzestac publikacji.
Jak juz pisalem ujawnianie tych informacji to sprawa "gardlowa" bo tocza sie postepowania karne a poniewaz czesto sa sprawy mafijne no to ABWehra i CBS w tym maczaja palce no i ..... :) Czesto tez tak to jest utajnione ze nie wiemy skad jest probka paliwa bo sa tylko kody ktore ktos nadal na podstawie kodow itd - dopiero ktos tam wie skad to jest.

Jasiek Smok - 16-06-2004, 15:28

Aligator napisał/a:
Jasiek Smok napisał/a:
Aligator napisał/a:
Dziekuję za fachową odpowiedz. Będe dalej monitorował zapach po zatankowaniu na innym shellu oraz orlenie.

Mam jeszcze jedno pytanie: czy istnieje jakiś "domowy" (czytaj: względnie tani i ogólnie dostępny) sposób na sprawdzenie jakości paliwa ?


no niestety nie - gdyby tak bylo to przeciez handel "domowymi wyrobami" juz dawno by zanikl, jedynie co jest dostepne to testery obecnosci oleju opalowego (stosuje je policja ale tez wlasciciele firm przewozowych)


szkoda :(

Jasiek Smok napisał/a:
w paliwie pozostaja bardzo niewielkie (ale wystarczajece do zniszczenia silnika) ilosci kwasu - niewykrywalne naocznie, wechowo itp - w badaniu wykrywa sie go za pomoca odczynu wyciagu wodnego - w skrocie wytrzasa sie paliwo z woda i jezeli jest kwas w paliwie to przechodzi on do wody i w niej oznacza sie pH (kwasowosc)


w związku z tym pytanie - o ile (w granicach normy) ma się prawo zmienić pH wody po takim przepłukaniu w paliwie dobrym paliwie?

i mam jeszcze drugie pytanie - skoro kwas neutralizuje się wapnem to powinno w paliwie powstawać (chyba...) CaSO4. Gips chyba w paliwie się bardzo trudno rozpuszcza ale może dało by się jakieś śladowe ilości wykrywac ?


Jezeli pH odczynu wodnego paliwa jest mniejsze niz 6 to jest to podstawa do podejrzenia ze cos z jakim kwasem majstrowano- ON ma odczyn neutralny.

Oczywiscie ze probowalismy wykrywac Ca w paliwie ale po prostu ladnie sie oddziela od paliwa i w nim nie pozostaje - a sladowe ilosci sa nawet w najlepszych paliwkach.

Jasiek Smok - 16-06-2004, 15:35

[quote="Jasiek Smok"][quote="Aligator"][quote="Jasiek Smok"][quote="Aligator"]
Jasiek Smok napisał/a:
w paliwie pozostaja bardzo niewielkie (ale wystarczajece do
w związku z tym pytanie - o ile (w granicach normy) ma się prawo zmienić pH wody po takim przepłukaniu w paliwie dobrym paliwie?


Jezeli pH odczynu wodnego paliwa jest mniejsze niz 6 to jest to podstawa do podejrzenia ze cos z jakim kwasem majstrowano- ON ma odczyn neutralny.


tylko zeby woda byla odpowiednia :!: :D - nie kranowa bo pH takiej to rozne moze byc - destylowana

Krzysztof - 16-06-2004, 17:02

Widzę, że temat który poruszyłem przeszedł na inne tory i wywołał niesamowite zainteresowanie.
Też mnie to ciekawi, bo już niejednokrotnie opróżniałem zbiorniki w autach klientów, którzy zatankowali jakieś wynalazki.
Czasami to co wyleję ze zbiornikanie nadaję się nawet do umycia części itp. :evil:
Strasznie śmierdzi i gryzie w oczy. :shock:
Kiedyś wylałen ON, który śmierdział jak terpentyna, niezły mix :)

gesio - 16-06-2004, 17:12

pewnie ostatnio ogladaliście program "alfabet mafii"? mafia paliwowa która zarabiała na odbarwianiu opału dzialala wlasnie na śląsku i myśle że szczególnie dużo trefnego paliwa było i pewnie jest sprzedawana właśnie w tamtych okolicach.
Jasiek Smok - 17-06-2004, 08:09

gesio napisał/a:
pewnie ostatnio ogladaliście program "alfabet mafii"? mafia paliwowa która zarabiała na odbarwianiu opału dzialala wlasnie na śląsku i myśle że szczególnie dużo trefnego paliwa było i pewnie jest sprzedawana właśnie w tamtych okolicach.


szacunki sa ze ok 30% oleju napedowego sprzedawanego w Polsce to roznego rodzaju domowe wytwory z czego najgorszy dla silnikow to zle zneutralizowany odbarwiony opal. Najlepsze jest ze wszyscy o tym wiedza, znaczy odpowiedni ministrowie, policja itd i .... nic - powstaje wiec stare jak swiat pytanie: kto (i jak wysoko) za tym stoi .... bo dlaczego to wiadomo

PS na slasku wpadly ostanio 3 firmy ale to nie wstrzasnelo "tym" rynkiem

Artic - 18-06-2004, 13:25

Jasiek skoro z oczywistych przyczyn nie mozesz podac nazw trefnych stacji to może jestes nam w stanie podac 2-3 stacje dobre albo chociaz nazwe koncernu na ktorego stacjach jest najmniej wpadek. Mnie osobiscie interesowala by Warszawa ;)

Art

Jasiek Smok - 18-06-2004, 14:07

Artic napisał/a:
Jasiek skoro z oczywistych przyczyn nie mozesz podac nazw trefnych stacji to może jestes nam w stanie podac 2-3 stacje dobre albo chociaz nazwe koncernu na ktorego stacjach jest najmniej wpadek. Mnie osobiscie interesowala by Warszawa ;)

Art


generalnie na sieciowych jest bezpiecznie ale jak sie okazalo (co napisalem troche powyzej) nawet na tych mozna trafic na ......, wszystko zalezy od uczciwosci ajentow.
Poza tym to ze u kogos akurat bylo dobre paliwo to nie znaczy ze za tydzien tez bedzie.
Trza tankowac na markowych stacjach (Orlen, BP, Lotos, Shell itd w ktorych sprzedaje sie firmowe paliwo) gdzie jest duzy ruch, sa w centrum przy glownych drogach, dobrze owietlone w nocy (ciezko wtedy w tajemnicy cos dolewac) - unikac tych na uboczu, szczegolnie z dziwnie niska cena bo skads sie ona musiala wziasc. Oczywiscie sa tez prywatni (sprzedaja np. paliwa sieciowych firm) ktorzy dbaja o marke i jakosc - tylko trzeba ich sobie znalezc.

Artic - 18-06-2004, 14:55

ale moze jestes podac w stanie jakis ranking np na 20 skontrolowanych stacji najmniej badziewnego paliwa bylo w kolejnosci na stacjach koncernu: x,y,z ?? ;)

Art

k3 - 18-06-2004, 18:29

Jasiek, albo moze podasz te trefne stacje anonimowo.. jako gosc ;)
Darp - 18-06-2004, 19:19

Jasiek Smok napisał/a:
Trza tankowac na markowych stacjach (Orlen, BP, Lotos, Shell itd w ktorych sprzedaje sie firmowe paliwo) gdzie jest duzy ruch



Kurczę a ja tankuje tylko na Neste :o :o :o
:-)
Pzdr
Darp

Master's - 19-06-2004, 16:58

Jasiek Smok napisał/a:
dobrze owietlone w nocy (ciezko wtedy w tajemnicy cos dolewac) - unikac tych na uboczu



Jak znam życie to dolewki czynione są gdzie indziej. Cysterny dostarczją >gotowy< produkt i na stacjach nikt już nic nie miesza. 8) 8) 8) .

Darp - 20-06-2004, 00:25

To w zasadzie nawet właściciele lub ajenci nie mają jasności co zapodają klientom, chyba że z własnej inicjatywy regularnie poddają testom paliwo...
Darp

Master's - 20-06-2004, 08:35

Darp napisał/a:
To w zasadzie nawet właściciele lub ajenci nie mają jasności co zapodają klientom, chyba że z własnej inicjatywy regularnie poddają testom paliwo...
Darp



Albo zamawiają mixturę.

NP.

Dzwonia do pośrednika i mówią.. dawaj dobre.......albo dawaj te tańsze i juz cysterna pełna terpentyny :lol: kołuje pod dół

Krzysztof - 20-06-2004, 12:20

Master's napisał/a:
Darp napisał/a:
To w zasadzie nawet właściciele lub ajenci nie mają jasności co zapodają klientom, chyba że z własnej inicjatywy regularnie poddają testom paliwo...
Darp



Albo zamawiają mixturę.

NP.

Dzwonia do pośrednika i mówią.. dawaj dobre.......albo dawaj te tańsze i juz cysterna pełna terpentyny :lol: kołuje pod dół



Wiesz co mówisz, bo słyszysz zza ściany?

:wink: :wink: :wink:

Jasiek Smok - 21-06-2004, 08:08

Master's napisał/a:
Jasiek Smok napisał/a:
dobrze owietlone w nocy (ciezko wtedy w tajemnicy cos dolewac) - unikac tych na uboczu



Jak znam życie to dolewki czynione są gdzie indziej. Cysterny dostarczją >gotowy< produkt i na stacjach nikt już nic nie miesza. 8) 8) 8) .


zgadza sie tylko jezeli jest to firmowa stacja a przyjezdza anonimowa cysterna (z oczywiscie wczesniej wytworzonym "paliwem") to jest to dziwne i zawsze jakis przypadkowy obserwator moze sie zlalesc ktorego to zainteresuje i da znac do centrali

Jasiek Smok - 21-06-2004, 08:16

Artic napisał/a:
ale moze jestes podac w stanie jakis ranking np na 20 skontrolowanych stacji najmniej badziewnego paliwa bylo w kolejnosci na stacjach koncernu: x,y,z ?? ;)

Art


stacje "trafiane" sa losowo stad to ze na jakiejs sieci, miescie, regionie nie stwierdzono falszowania paliw to nie znaczy ze nikt tego procederu tam nie prowadzi - po prostu kombinatorzy mieli farta - jest naprawde za malo kasy zeby zmonitorowac stacje w taki sposob ktory wymusilby koniecznosc zaniechania falszowania lub przynajmniej ograniczylby skale

marshall - 22-06-2004, 15:13

Jasiek Smok napisał/a:


Witam
Jestem nowy ale od jakiegos czasu czytuje to forum (i inne zwiazane z TD).
Poniewaz z racji wykonywanego zawodu (juz z 15 lat) zajmuje sie na codzien paliwami w tym przede wszystkim olejami napedowymi i olejami opalowymi to chcialbym wyprowadzic was z bledu po tym co napisal Bogumil o oleju opalowym a szczegolnie o jego technologii produkcji. Otoz kolega Bogumil plecie bzury (kompletne) i sam jest FANTASTA ! - nie myli sie tylko w jednym punkcie ze jazda na lekkim oleju opałowym jest ryzykiem ale w duzej mierze zwiazanym z lamaniem prawa. Odniose sie tylko do jednego bo jest to istotne - otoz lekkie oleje opałowe (te barwione na czerwono - bo sa jeszcze takie ktore nie zgodnie z przepisami nie wymagaja barwienia) produkowane sa Z TYCH SAMYCH (w sensie zakresu wrzenia i pochodzenia) komponetów co oleje napedowe - roznica wystepuje tylko w stopniu odsiarczenia, ktory jest znacznie wyzszy dla ON (ale jeszcze kilka lat temu tej roznicy nie bylo).
Wyjasnie jeszcze jedna bzdure: otoz im wyzsza temp. spalania to tym wiecej powstaje tlenkow azotu a ilosc dwutlenku siarki zalezy tylko i wylacznie od ilosci siarki w paliwie.
Np. lekki olej opalowy z rafinerii plockiej czy gdanskiej produkowane sa w oparciu o takie komponenty o ktorych czesc dostepnych na polskim rynku ON moglaby sobie tylko pomarzyc. W pewnyc okresach produkcyjnych w plocku np. strumien paliwa byl dzielony na dwa: w prawo jako olej napedowy a lewo po zabarwieniu i oznaczeniu jako opal.
O wyplukiwaniu propanem, parafinach itd szkoda tu zanudzac :)

Dla jasnosci - jestem rowniez przeciwny tankowaniu diesli opalem ale niestety nasza rzeczywistosc jest taka ze w wielu przypadkach zatankowanie dobrej jakosci opalu jest bezpieczniejsze niz dolanie "oleju napedowego"

Co do odbarwiania to stosuje sie kwas siarkowy a nie azotowy :)
A tak wogole to sluze informacjami w temacie paliw ogolnie i w szczegolach :D

Pzdr


dokładnie to samo twierdzi pracownik z lubelskiej centrali CPN :)
mój dobry znajomy (notabene jeden z właścicieli serwisu naprawiającego silniki benzynowe :lol: ) po usłyszeniu że opał i olej to to samo zaczął tankować tylko opał, oprócz zimy oczywiście. w jego samochodzie (Nissan 1.7D) oprócz standardowych przeglądów nic złego się nie dzieje a ma już 290kkm z czego ponad 150 zrobił na opale.

Master's - 22-06-2004, 23:29

tak między nami....dieslowcami mogę powiedzieć że czysta dobra oranżada nie jest zła. Najgorzej jak się ktoś za odbarwianie zabiera. Ona musi mieć kolor czerwony...w końcu to oranżada :P :wink:

Osobiście nie polecam. Ale jak ktoś musi ... to zabronić nie mam prawa :twisted:

setaszi - 23-06-2004, 22:09

mam kolege , króry pracował w petrochemi płock obecnym orlenie jezdził po stacjach benzynowych i kontrolował zbiorniki te pod ziemią co tam ludziska /własciciele stacji/ mieszają, sam smiga prywatnie na opale i większośc kolegów z którymi w tedy pracował
Pytał w labolatorium czym sie rózni ON od orenżady , zawartościa siarki i liczbą cetanową czy jakoś tak :)

Jasiek Smok - 24-06-2004, 08:55

setaszi napisał/a:
mam kolege , króry pracował w petrochemi płock obecnym orlenie jezdził po stacjach benzynowych i kontrolował zbiorniki te pod ziemią co tam ludziska /własciciele stacji/ mieszają, sam smiga prywatnie na opale i większośc kolegów z którymi w tedy pracował
Pytał w labolatorium czym sie rózni ON od orenżady , zawartościa siarki i liczbą cetanową czy jakoś tak :)


zbyt wysoka siarka to pol biedy szczegolnie dla silnikow bez katalizatorow - istotna jest natomiast iczba cetanowa, zeby nie bylo niepodzianek to nie powinna byc nizsza niz 49 (w normie na ON - nie niej niz 51)

darksmile - 24-06-2004, 12:46

Dobre paliwo, i dam sobie za to instrument uciąc jest na mniej więcej 110 km od warszawy trasy katowickiej. Stacja nazywa się Omega, kiedyś Petro, od niedawna orlen.

PS: I szamka super!!

Master's - 24-06-2004, 20:16

Witaj Michał na moim forum.

Smaczny szamunek szybciej trafisz niz naprawde dobre palifko. U mnie w firmie ....i to i to jest dobre. Zapraszam :)

Orełek - 26-06-2004, 00:51

Bogumił napisał/a:

Olej opałowy nie ma nic wspólnego z olejem napędowym :!: . Podobny stan skupienia i zapach nie powinien nas zmylić. W procesie krakingu ropy naftowej oleje lekkie następują bezpośrednio po benzynach lekkich i benzenie. To właśnie na bazie olei lekkich powstaje nafta i olej napędowy. Potem są oleje ciężkie, parafiny, mazut, smoły, asfalty i pak. Gdzie natomiast podział sie nasz wspaniały olej opałowy :?: Nigdzie indziej, jak pomiędzy mazutem i asfaltem. :shock:
Nawiasem mówiąc lubię czasami posłuchać fantastów, to naprawdę niezła rozrywka. :wink:

Pozdrawiam :D


Skąd kolega tą wiedzę czerpie? Śmiem twierdzić, że to to kompletna bzdura! A podstawę mam taką, że znam osobę, która zajmuje się analizami chemicznymi na chromatografie. Bardzo często (szczególnie ostatnio) dostaje próbki oleju do sprawdzenia i zazwyczaj, na podstawie składu chemicznego węglowodorów, na bardzo czułym przyżądzie nie jest w stanie odróżnić OO od ON...

Bogumił - 26-06-2004, 09:13

Witam :D

Skoro Kolegi wiedza jest pełniejsza, to chylę czoła. :roll: Co do żródeł wiedzy to na wstępie je podałem, proszę doczytć.
Jednym słowem skoro nie ma różnic, to droga wolna. Lejmy zatem gnojówkę, a efekty przyjdą same. :twisted:
A ztym chtomatografem to żart :?: Nie odróżna gówwna od twarogu :?:
Lubię ludzi z poczuciem humoru :wink:

Pozdrawiam :D

Orełek - 26-06-2004, 12:49

Odróżnia, ale nie na podstawie składu węglowodorów - ich mieszanka jest podobna. Mogę dodać, że osoba ta pracuje w laboratorium, które zajmuje się analizą próbek z kontroli stacji.
A ja jeszcze dieselka nie mam - ale się przymierzam. Peace.

setaszi - 27-06-2004, 14:33

a czy ktoś widział auto które padło od orenżady i jest tego pewien ze od niej ? tylko tak z ręką na sercu :)
Master's - 27-06-2004, 14:43

setaszi napisał/a:
a czy ktoś widział auto które padło od orenżady i jest tego pewien ze od niej ? tylko tak z ręką na sercu :)


Ja widziałem. Pompa padła od oranżady.

Jest oranżada i oranżada. Musiał byś totalny gnuj że tak się stało

Bogumił - 27-06-2004, 18:44

Ja współpracuję z warsztatem naprawiającym aparaturę wtryskową różnych systemów.
Widziałem co się robi z wnętrzem pompy po opale. Gość nie siedzi w necie ,dlatego podaję Nr telefonu do jego warsztatu , na wypadek, gdyby jednak ktoś chciał sprawdzić to o czym pisałem do tej pory. 0-22 729 89 50 . Napewno odpowie, bo niejedno już widział...

Pozdrawiam :D

Maicroft - 27-06-2004, 21:46

Master's napisał/a:
setaszi napisał/a:
a czy ktoś widział auto które padło od orenżady i jest tego pewien ze od niej ? tylko tak z ręką na sercu :)


Ja widziałem. Pompa padła od oranżady.

Jest oranżada i oranżada. Musiał byś totalny gnuj że tak się stało


A co stalo sie z takim srebrnym zasyfionym Paskiem co kiedys dokulal sie na problemy z przerywaniem silnika??

Master's - 27-06-2004, 21:52

Maicroft napisał/a:
A co stalo sie z takim srebrnym zasyfionym Paskiem co kiedys dokulal sie na problemy z przerywaniem silnika??


No właśnie. Tamten pasek to kibel straszny był :)

Jasiek Smok - 29-06-2004, 08:36

Bogumił napisał/a:
Witam :D

Skoro Kolegi wiedza jest pełniejsza, to chylę czoła. :roll: Co do żródeł wiedzy to na wstępie je podałem, proszę doczytć.
Jednym słowem skoro nie ma różnic, to droga wolna. Lejmy zatem gnojówkę, a efekty przyjdą same. :twisted:
A ztym chtomatografem to żart :?: Nie odróżna gówwna od twarogu :?:
Lubię ludzi z poczuciem humoru :wink:

Pozdrawiam :D


naprawde to co napisales to bzdury przez duze B i nie wiem po co brniesz w to dalej. A jezeli chodzi o chromatograf to rzeczywiscie jest tak ze dobrej klasy opalu np. ekotermu nie odroznisz od ON i te wiadomosci nie sa z 2 czy 3 reki (od szwagra, wujka itd) tylko z po prostu tym sie zajmuje na codzien - zreszta pisalem juz o tym nieco wczesniej w tym watku probujac wyprostowac ciemnote ktora tu wciskasz. Rozumiem (chyba) tylko twoje intencje ze na opale nie nalezy jezdzic i sam sie z nimi zgadzam.

Jasiek Smok - 29-06-2004, 08:41

Master's napisał/a:
setaszi napisał/a:
a czy ktoś widział auto które padło od orenżady i jest tego pewien ze od niej ? tylko tak z ręką na sercu :)


Ja widziałem. Pompa padła od oranżady.

Jest oranżada i oranżada. Musiał byś totalny gnuj że tak się stało


Dokladnie. Mozna trafic opal znacznie lepszy od niektorych ON oraz taki na ktorym silnik wogole nie odpali - oba wygladaja podobnie - sa czerwone i poprzez wachanie nie do odroznienia :D . Wiecej widzialem pomp i wtryskow ktore padly od tzw "oleju napedowego" niz od opalu.

pudzianejro - 04-12-2004, 19:04

witam,jestem tu nowy i to pierwszy temat,który mnie zainteresował

jestem pod wrażeniem wypowiedzi i fachowości wypowiedzi pana J. Smok
chciałbym się dowiedzieć co pan sądzi o celowości dolewania mixolu do opału (na ten temat nie doszukałem sie pana wypowiedzi)
czy ma to jakiś okreslony cel? przynosi skutek? w czym pomaga?

czy mixol to raczej jak umarłemu kadzidło?

Rufi - 06-12-2004, 11:23

Ja tam na Red Bulla nie powiem złego słowa :lol:
Tylko jest tak jak Master/s napisał, jest orenżada i orenżada

Jasiek Smok - 07-12-2004, 14:24

pudzianejro napisał/a:
witam,jestem tu nowy i to pierwszy temat,który mnie zainteresował


chciałbym się dowiedzieć co pan sądzi o celowości dolewania mixolu do opału (na ten temat nie doszukałem sie pana wypowiedzi)
czy ma to jakiś okreslony cel? przynosi skutek? w czym pomaga?

czy mixol to raczej jak umarłemu kadzidło?


na temat mixolu to juz powstalo wiele mitow - co on ma poprawiac ??? ja nie wiem :)
Jezeli ktos jednak zdecydowal sie tankowac opal to powinien przynajmniej upewnic sie czy jest dobrej jakosci a wtedy nie bedzie potrzeby nic dodawac - moze za wyjatkiem sezonu zimowego, bo wtedy nalezy dodac dodatki depresujace. Dla oleju opałowego istotnym "zimowym " parametrem jest temp. płyniecia (ma byc nizsza niz -20C). Parametr ten jednak nie ma nic wspolnego z "zimowym" parametrem oleju napędowego jakim jest temperatura zablokowania zimnego filtru (takze -20C). Stad tez w przypadku silnych mrozow moze okazac sie ze olej opalowy zablokuje przewody i filtr paliwa.
I jeszcze nowa(?) informacja-przestroga:
Obecnie coraz czesciej mozna spotkac dobrej jakosci olej opałowy o niskiej zawartosci siarki (np. 0.01 % mas.). Nalezy miec na uwadze ze paliwo takie bedzie charakteryzowac sie slaba smarnoscia (!) - powstaje wiec zagrozenie dla nowoczesnych diesli z wysokocisnieniowymi ukladami paliwowymi !. W przypadku olejow napedowych odpowiednia smarnosc zapewnia sie poprzez dodanie specjalnego dodatku smarnosciowego, w opale (poki co) takich dodatkow nie ma.
No coz, producenci olejow opałowych w troszczac sie o ekologie czyli obnizajac zaw. siarki w oleju opałowym zapomnieli o uzywajacych opal "inaczej" :) Byc moze mixol ma byc na to ratunkiem :)

3bg - 08-12-2004, 18:06

Witam.To i ja opowiem moze krotka historyjke z zycia wzieta.Wybralem sie w trase mialem do przejechania okolo 500 kilometrow,kupilem od kolegi lewe paliwo zapewnial mnie ze jest wszystko ok ,sam na tym jezdzi i tak dalej (za polowe ceny czemu nie :D )skoro jest dobre.Wymyslilem sobie to tak tankuje caly zbiornik i ,z A do B i z B do A i 30 ojro w kieszeni a skaczylo sie to tak ze w pierwszym B bylem juz na rezerwie.Nie wiem co to byl za wynalazek,auto jechalo bez problemow.W powrotna droge zatankowalem na shellu pol zbiornika i dojechalem tym razem nawet bez rezerwy.
DrFryzio - 12-12-2004, 11:14

Mój znajomek nie patyczkuje się i jeździ na Red Bullu i ON 1:1. A jeździ Renófką z CR :) . Raz widziałem jak lał przez lejek z gęstym sitkiem. Ropka była oleista ( coś w podobie wódeczki z najniższej półki zamrażarki :D ), a Red Bull był wyraźnie rzadszy. Wiem, że powiecie: "może to jakiś syf". Ten gość handluje OO i wie co leje i co sprowadza. Jak to ma się więc do stwierdzenia, że są one z tej samej linii produkcyjnej? Czy to powodują właśnie dodatki do ON?
vetrieska - 02-06-2005, 13:00

Ze swojej strony jako ciekawostke dodam ze do maszyny budowlanej lalem kiedys diesla, teraz leje oranzade z dobrego (chyba) i odczucie jest takie ze silnik chodzi lepiej (nie jest to efekt placebo bo jadac codziennie pod ta sama gorke z pelna predkoscia mozna zobaczyc niewielkie roznice w mocy silnika - obroty spadaja troche mniej na czerwonym), co do uszkodzen to dodam tylko ze ten silnik chodzil nawet jak mial 1/3 oleju w karterze wiec co moze sie zepsuc?
Znajomy jezdzil Jelczem nawet niwe na opale ani na oleju z frytek tylko na transformatorowym :shock: (to nawet nie jest paliwo bo blizej mu do oleju silnikowego)mieszanym z oranzada pol na pol i twierdzil ze jedyna roznica to wieksze dymienie :D .

Master's - 03-06-2005, 14:06

vetrieska napisał/a:
tylko na transformatorowym :shock:



oszzz qrwa :shock: :shock: :shock: :shock:

czegoz to ludzie nie wymyślą.....powiedział plemnik spływając po brodzie :D

prot2-79 - 03-06-2005, 14:57

Masters to nie złuszałes o tym patencie? jak ktos ma dojscie to sprzedaja to po 1,40-1,60.Podobno ma kolor i zapach ON wiec.... mozna lać :lol: :lol: :lol: .U nas w kraju to juz mnie nic nie zdziwi...ani to z czego robi paliwo mafia paliwowa ani to co ludzie wleją sami
Serviusz - 08-06-2005, 18:47
Temat postu: Tdi silnik 1 Z a opal
CZy ktos z Was smiga moze na opale swoim Tdi i moze sie podzielic wrazeniamy jak sie maszyna sprawuje, chodzi mi glownie o Tdi z lat 1994-1996( pierwsz generacja) z oznaczenie 1 Z. Czy cos sie dzieje nie tak itp. Dzieki z gory z odpowiedzz pozdro dla wszystkich.
Serviusz - 08-06-2005, 18:49

:wink:
przyczajonyy - 08-06-2005, 22:15

witam
dobry opal jest niekiedy lepszy od ON na niektorych stacjach, osobiscie wole opal jak jest z pewnego zrodla . Ja jezdze na gnojku z rafineri gdanskiej jest super i napewno nie gorszy od ON w mojej okolicy, a nawet powiedzial bym ze lepszy.
pozdrawiam

Serviusz - 09-06-2005, 00:15

cyzli ogolnoe mowisy y ejest luyik i nic ylego sie nie dyiej a duyo kiloskow klepnoles na oranyadyie. Mowisy ye sie pryzjmuje i spryet nie beka :D
Serviusz - 09-06-2005, 00:16

czyli ogolnie mowisz ze jest luzik. A duzo kiloskow klepnole na czerwonej sprzet nie beka po red bulu :)
Jasiek Smok - 09-06-2005, 10:45

prot2-79 napisał/a:
Masters to nie złuszałes o tym patencie? jak ktos ma dojscie to sprzedaja to po 1,40-1,60.Podobno ma kolor i zapach ON wiec.... mozna lać :lol: :lol: :lol: .U nas w kraju to juz mnie nic nie zdziwi...ani to z czego robi paliwo mafia paliwowa ani to co ludzie wleją sami


To ze to mialo nazwe "Olej tranformatorowy" to nie znaczy ze to rzeczywiscie byl tego typu olej - raczej na pewno nie.
W tej chwili na "szaro-czarnym" rynku paliw pojawia sie wiele produktow ktore nazwywane sa np. olej FL, Flonaft (te sluza niby do wzbogacania wegla), Drewlon, Drewnochron (niby do malowania drewnianych plotow), olej do wyrobow ceramicznych i jeszcze ze 20 innych produktow - a wszystko to robione jest na bazie tych samych srednich (i ciezkich) destylatow atmosferycznych i w zasadzie niczym sie nie rozni - chodzi po prostu o zmylenie przeciwnika znaczy fiskusa :lol:

przyczajonyy - 09-06-2005, 12:51

Serviusz napisał/a:
czyli ogolnie mowisz ze jest luzik. A duzo kiloskow klepnole na czerwonej sprzet nie beka po red bulu :)


ja zrobilem ponad 20tys km moj znajomy od nowosci tankuje 307 hdi zrobil ok 100tys na przeglady tylko wyjezdza do sucha opal i leje rope aby dojechac do aso

moje spostrzerzenia to cichsza ladniejsza praca i duzo szybciej sie nagrzewa silnik ogolnie same plusy polecam

Adass - 09-06-2005, 18:34

tutaj :http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=632830

pisza ze od kilku lat grupa zapalencow chce rozwalac silniki uzytkownikom red bula :wink:
tyle ze mafia nie chce sie na to zgodzic :lol:

Jasiek Smok - 10-06-2005, 12:39

Adass napisał/a:
tutaj :http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=632830

pisza ze od kilku lat grupa zapalencow chce rozwalac silniki uzytkownikom red bula :wink:
tyle ze mafia nie chce sie na to zgodzic :lol:


chce jednoznacznie stwierdzic ze jest to nieprawda ! dziennikarze podgrzewaja atmosfere piszac glupie txty na bazie informacji sprzed dwoch lat na zasadzie "radia Erewan"

prot2-79 - 10-06-2005, 21:21

nie martwcie sie! nasz Prezydent i Rzad trzymaja strone Opałowcow~!!! :lol: :lol: :lol: to z tym uszkadzaniem silnikow nie przejdzie! jak znam zycie to alno by jakis baran dodał tego w Rafinerii do ropy albo jacys szalency masowo terroryzowali kraj dodajc gdzie popadnie!Makabra co za chory pomysł! :evil:
wojciech1991 - 12-06-2005, 08:24

1.Nie oszukujmy sie - szanowni koledzy na forum, ktorzy tak zazarcie bronia OO to centusie, ktorzy po prostu pod haslem "po co przeplacac" wlali by do zbiornika gnojowke (prawdziwa) - byle by byla za darmo. Jesli ktos ma TDI (inny mlynek nowszej generacji) to niech go bedzie stac na normalny ON.
2. Przejachalem na moim pasku B4 1Z 240 tk tankujac TYLKO ON (jakies 80% Shell) a nie gnoj na post-pegereowskich "cepenach". Przed sprzedaza scignalem go na A4 - jak jezdzil zwoje licznikowe 175-180km/h tak i nie zmienil sie przy ww najechanych kilometrach. Dymienie to samo, zuzycie paliwa i oleju to samo - na pewno bardziej halasliwy. Dodam, ze oczywiscie obslugi byly jak w zegarku i olej polsyntetyk.
3. Okreslanie i prezentacja wartosci paliwa na podstawie subiektywnych odczuc w nieoptymalnych warunkach eksploatacji to w wiekszosci wypadkow wytapianie czasu i miejsca na tym znakomitym forum.
Prosze np ocenie nawet sluchowo prace silnika TDI w wazacym 1,5t Pasku kiedy jedzie sie ponad 130 pod silny wiatr i pozniej nie byc zdziwionym "ze tak duzo spalil", "byl wolowaty" i "slabe paliwo".
Jedyna mozliwosc wlasciwej oceny paliwa to hamownia.
3. Wszystkim uzywajacym OO zycze szczescia i.............. Bogumil i jego SO czeka!!!
(dlatego tak duzo nie protestuje!! )))))))))))))))))))))))))))))))))))) :D :D :D !!!

Pozdrowienia dla wszystkich

Wojciech

jurek13 - 16-06-2005, 18:15

A ja wam powiem co mi kolega mowił który diesle robi
on ma BMW 10letnie
i od kiedy je ma to ten samochód nie widział jeszcze ON
jeździ tylko na orenżadzie i nie ma absolutnie żadnych problemów
a już chyba ze 100tys zrobił

ale powiedział mi jedno, jak lejesz to tylko ze stacji
nie od kogoś
i wtedy to wiesz co lejesz bo opału się nie chrzci tak jak ropy bo by piece olejowe nie chodziły
poza tym wpomniał mi że robił już kilka pomp dieslowskich
które były przeżarte tak jakby przerdzewiałe
a zgadnijcie od czego
Od kwasu siarkowego - ponieważ w zmieszaniu go z olejem opałowym wywabia kolor i opał przypomina zółtawy olej napędowy
i co wy na to?
lejąc opał przyjnajmniej wiecie co lejecie HEHE
pozdrawiam

Master's - 19-06-2005, 12:41

Mam kolegę który posiada warsztat oraz dom ogrzewany OO. Stoi u niego w kotłowni sporych rozmiarów piec "Bederus" i dwa baniaczki po 3 tyś litrów każdy na "oranżadę". Raz w roku kołuje na jego plac cysterna i napełnia baniaczki "czerwoną" substancją. Kiedyś zdażyło się że skończyla się oranżada, nowa dostawa miała nadejść a zimno się zrobiło okropnie. Podłaczył więc piec do beczki z ON i co......??. Piec nie chciał chodzić na ON. Prychał kichał dymił. Po dostawie OO wszystko wróciło do normy i piecyk hula jak ta lala.
Jeśli ON nie grzeje zabudowań a OO grzeje .....coś w tym jest.

Oczywiście ze ja rozumiem że wpływ na to może mieć standart pieca, budowa dysz, czy jakiegos tam palnika. Jednak paliwo jest paliwem i spalać sie powinno normalnie. Moze nie jest tak energetyczne...ale piec chodzić powinien

Nie wspomnę że jego Diesel TDi widział ON jak wyjeżdżał z salonu :) :) :) a przebieg ma już 250tyś km bez zadnej awarii. W tym też coś jest :)


Nie chce tutaj prawić herezji bo odnośnie jakości paliwa........OO a takze ON oraz ich właściwości wypowiadał sie nasz expert Jasiek Smok i jego opinie są wiążące. Z praktyki wiem że dieselki lubią czystą oranżadę tylko musi być ona czysta...a nie z jakiejś mieszalni z domieszkami kwasów, farb i innych świństw :twisted: :twisted: :twisted:

aalpejczyk - 22-06-2005, 09:30

ja mam roverka 620 sdi 105 KM i od kiedy przywiozłem go z francji nie widział ON.przejechał na czerwonej ok 70 tys.i jest szwajcaria natomiast w vito leję ON- z potrzeby faktur, i często są problemy z układem paliwowym.przy czym Vito jest 2.3 td mechanicznie sterowane a rover 2.0 elektronicznie.jaki z tego morał??
Jasiek Smok - 23-06-2005, 10:59

Master's napisał/a:
Mam kolegę który posiada warsztat oraz dom ogrzewany OO. Stoi u niego w kotłowni sporych rozmiarów piec "Bederus" i dwa baniaczki po 3 tyś litrów każdy na "oranżadę". Raz w roku kołuje na jego plac cysterna i napełnia baniaczki "czerwoną" substancją. Kiedyś zdażyło się że skończyla się oranżada, nowa dostawa miała nadejść a zimno się zrobiło okropnie. Podłaczył więc piec do beczki z ON i co......??. Piec nie chciał chodzić na ON. Prychał kichał dymił. Po dostawie OO wszystko wróciło do normy i piecyk hula jak ta lala.
Jeśli ON nie grzeje zabudowań a OO grzeje .....coś w tym jest.



Owowione powyzej zjawisko mozna wytlumaczyc tylko w jeden sposob: OO to byl dobrej jakosci np. Ekoterm Plus a ON to byl jakis "wynalazek". W robocie mam do badan OO piec Viesmanna i pewnego razu probowalismy palic typowym "wynalazkiem" (nafta + smarowy SAE10 40:60" i objawy byly identyczne jak opisane powyzej, natomiast Lublin (4CT90) pomykal na tym bezproblemowo - doszlismy do wniosku ze bardzo niskie (w porownaniu z silnikiem Diesla) cisnienie wtrysku paliwa do komory pieca (jezeli tu wogole mozna mowic o wtrysku) powoduje ze "wynalazek" zle sie rozpyla i tworzy bardzo niejednorodna mieszanke z powietrzem (wtlaczanym wentylatorkiem) czego efektem jest nierowne spalanie. Jednak daleki bylbym od sformulowania wniosku ze nowoczesne piece (przystosowane wylacznie do paliwa typu Ekoterm) sa bardziej wrazliwe na jakosc paliwa niz silniki Diesla :wink: . Oczywiscie sa tez piece ktora spala kazde g.... ale to ina bajka.

PS na szczescie dla konsumentow orenzady pomysl z wyrownaniem akcyzy do poziomu ON upadl i poki co nie bedzie reaktywowany - podziekowania naleza sie mafii paliwowej :D

Jasiek Smok - 23-06-2005, 11:09

jurek13 napisał/a:
poza tym wpomniał mi że robił już kilka pomp dieslowskich
które były przeżarte tak jakby przerdzewiałe
a zgadnijcie od czego
Od kwasu siarkowego - ponieważ w zmieszaniu go z olejem opałowym wywabia kolor i opał przypomina zółtawy olej napędowy
i co wy na to?
lejąc opał przyjnajmniej wiecie co lejecie HEHE
pozdrawiam


z ciekawostek dodam ze podejmowane sa proby zmiany obecnego barwnika i znacznika w OO na innego typu (tzw. "molekularny"), ktorego za pomoca kwasu nie da sie usunac.
W zasadzie bylby to koniec procederu odbarwiania OO - jednak kiedy zostanie on wprowadzone na razie nie wiadomo.

Master's - 24-06-2005, 14:50

Dzięki Jasiek za ciekawe info :)
prot2-79 - 25-06-2005, 22:22

Jasiek a słyszałes o takim dodatku co by miał byc dodawany do opału i jesli taki opał by poszedł do auta to by miał uszkadzac silnik? mieli taki pomysł ale sie wycofali tez....
Adass - 26-06-2005, 00:26

masz na samej gorze odpowiedz Smoka na ten temat
a jak klikniesz w link z interii to sobie poczytasz

prot2-79 - 26-06-2005, 07:20

sory cos padło na oczy :oops:
Piotruś - 17-10-2005, 14:55

tak przeglądam info o OO i napodkałem :
http://www.tdi.pl/index.p...=article&sid=27

Hmm relatywnie mało śmigam autem a kupiłem TDI, hmm ale zastanawiam sie nad OO ale olny z bardzo dobrego tłoczenia :]

pozdro.PiotruS

Master's - 17-10-2005, 15:53

No cóż. Widać chłopaki z krakowa zrobili test...chyba z nudów. Z tym odpalaniem na zimno to bzdura. Albo spritzbegin regelung miało te Audi źle ustawiony albo silnik już kiblowaty. Stawiam na to drugie :)
vetrieska - 12-11-2005, 21:49

Jakis czas temu pisalem ze stare diesle chodza na mieszance oleju transformatorowego z opalem lub dieslem i jedyny efekt to wieksze dymienie. Pan Jasiek Smok odpisal ze niemozliwe zeby to byl olej transformatorowy tylko taka ma nazwe zeby akcyze minac. Teraz wiem juz na pewno ze to JEST olej transformatorowy bo wiem skad pochodzi (z zuzytych transformatorow kasowanych na zlomowiskach. Poza tym raz kupilem kiedys do maszyny (nie do auta)tzw. bialy opal czyli teoretycznie odbarwiany czerwony (licza drozej bo nie do odroznienia) bo zwyklego nie mieli. I co wyszlo? To ze przy nalewaniu widac bylo wieksza lepkosc niz zwyklego opalu lub diesla, inny byl zapach spalin i duzo niebieskiego dymu, czego na czerwonym nie bylo nigdy. Tak wiec to tez byla mieszanka z podobnego zrodla! Pamietajcie o tym kupujac odbarwiany opal (lub diesla).
baskecior - 15-11-2005, 08:05

Z zaciekawieniem obserwuję ten watek i postanowiłem się przyłaczyć.
Testując różne "paliwa" ze stacji benzynowych łacznie z ON Vervą, która zostawiła ślad na moim lakierze :shock: , a na końcu OO, doszedłem do zaskakujących wniosków:

1) traktor odpala lepiej na OO (dziś to samo: -1 st C, bez grzania świec równiutko i po 1 takcie odpalil równiuteńko)
2) Dynamika na OO jest zdecydowanie lepsza niż na ON
3) OO jest "ciut" tańszy, ale akurat ten czynnik brałem pod uwagę jako ostatni, jako że nade wszystko uwielbiam jak mój traktor uciska mi kręgosłup

Dla niewtajemniczonych - w Warszawce na zlocie OOOO wykręciłem II-gi czas jadac na OO (kto oglądał TVN Turbo ten wie ... :wink: :twisted: )

Nie będę polemizował z fachowcami odnośnie zuzycia elementów silnika takich jak pompa czy wtryski - czas pokaże, na razie jeżdzę dopiero jakieś 6 miesięcy na OO, ale myślę że jeszcze pojeżdzę.

pozdrawiam


PS: tankuje tylko Ekoterm z tego samego źródła od lat

Moshic - 04-12-2005, 04:39

jeżeli chodzi o OO to posiadam we firmie Transportera z 1998 roku (silnik 2.5 TDI 102KM) ... przejechał na opale już ponad 250 000km i wtryski oraz pompa jeszcze nie daja znaku zajechania ... opał jest kupowany od tej samej osoby już 6sty rok.

OO oczywiscie czerwony nie odbarwiany (dodatkowo na wlewie do baniaka 1000l sitko z siatki miedzianej o oczku przez ktore trudno przecisnac szpilke)

olej wymieniany co 10k .. wszelkie filtry wedle zalecen VW i zero problemów

za to z tego co testowaliśmy to problemy zaczynaja się przy Common Railach ... TDIkach na pompowtryskach i wszelkich samochodów z pompa Lucasa (baaardzo czula na jakosc paliwa)

i o dziwo spalanie przy predkosci na trasie 120-140km/h spadło z 9 na 7.5-8 litrów o_0

jeżeli chodzi o jakość tego opału to jedynie lepsze paliwo w moim mieście jest na Statoilu ... pozostałe stacje jak BP,Shell,Neste,Orlen,Esso maja gorszy ON niz ten OO

pozdrawiam

nivre - 06-12-2005, 18:10

A dodajecie czegoś do OO czy lejecie czysty? Ponoć OO jest suchy w porównaniu do ON, ma ktoś jakiś patent na to?
Jasiek Smok - 07-12-2005, 13:17

z cyklu ciekawostka:
swiat idzie do przodu a za nim polscy kombinatorzy ;)
Odbarwianie OO za pomoca kwasu juz nie jest numero uno (i dobrze bo to niszczy silniki). Od pewnego czasu na topie jest nowa metoda w ktorej wykorzystuje sie sorbent, ktory skutecznie usuwa znacznik i barwnik nie szkodzac paliwu. Co wiecej odbarwianiu nie poddaje sie juz tylko OO lecz takze olej napedowy ktory jezeli jest zabarwiony na czerwono podlega akcyzie takiej jak OO (nazywa sie to dokladnie: olej napędowy do celow opałowych). Produkt ten jest masowo produkowany na "nasze potrzeby" zza wschodnia granica i po odbarwieniu posiada dokladnie te same wlasciwosci co typowy ON.
Ciekawe jak dlugo bedzie to trwalo zanim MF sie nie skuma ze znowu ktos go (no i spoleczenstwo tez) robi w .... :)

Jasiek Smok - 07-12-2005, 13:37

vetrieska napisał/a:
Jakis czas temu pisalem ze stare diesle chodza na mieszance oleju transformatorowego z opalem lub dieslem i jedyny efekt to wieksze dymienie. Pan Jasiek Smok odpisal ze niemozliwe zeby to byl olej transformatorowy tylko taka ma nazwe zeby akcyze minac. Teraz wiem juz na pewno ze to JEST olej transformatorowy bo wiem skad pochodzi (z zuzytych transformatorow kasowanych na zlomowiskach. Poza tym raz kupilem kiedys do maszyny (nie do auta)tzw. bialy opal czyli teoretycznie odbarwiany czerwony (licza drozej bo nie do odroznienia) bo zwyklego nie mieli. I co wyszlo? To ze przy nalewaniu widac bylo wieksza lepkosc niz zwyklego opalu lub diesla, inny byl zapach spalin i duzo niebieskiego dymu, czego na czerwonym nie bylo nigdy. Tak wiec to tez byla mieszanka z podobnego zrodla! Pamietajcie o tym kupujac odbarwiany opal (lub diesla).


do ON mozna dolac prawie wszystko, nawet wode i tylko od proporcji a takze silnika (!) zalezy czy to przepali. Byc moze sa sporadyczne przypadki na niewielka skale (bo prawdziwego zuzytego oleju tranformatorowego na rynku jest po prostu bardzo malo !) ze kiedys, ktos, gdzies faktycznie mogl zatankowac ON z prawdziwym olejem transformatorowym. W polskiej rzeczywistosci dochodzilo do takich absurdow ze SPECJALNIE wytwarzano oleje przepracowane (dodawane potem do ON) zeby uzyskac ulge akcyzowa a robiono to dlatego ze prawdziwych bylo za malo. Obecnie "biznes" robi sie kupujac roznego rodzaju oleje smarowe i technologiczne, rozpuszczalniki itp, ktore dziwnym zbiegiem okolicznosci nadaja sie do komponowania (pseudo) ON pomimo ze np. ich nazwa handlowa wskazuje na cos calkiem innego np. preparat do ochrony drewna albo srodek antykorozyjny, olej smarowy SAE-10, czy transformatorowy ... :)

Jasiek Smok - 07-12-2005, 13:38

wyslalo mie sie podwojnie i nie wiem jak to usunac ?
Golfista - 10-12-2005, 17:08

A jak wygląda z prawnego punktu widzenia zakup oo?
Podjeżdżam do punktu - i moge kupić tyle baniek ile chce?
Podpisuje coś?
Muszę mieć jakieś zaświadczenie?

Master's - 10-12-2005, 17:59

kaufen, bezhalen und auf Wiedersehen :)
Golfista - 10-12-2005, 18:57

Master's napisał/a:
kaufen, bezhalen und auf Wiedersehen :)


und gutte fahrt ja????

Danke :D

joseph - 26-12-2005, 02:05

W związku z dyskusją mam mały offtopic nt zimowych ulepszaczy do oleju napędowego.

Swojego czasu zamroziłem eksperymentalnie próbkę zimowego ON w zamrażalniku by potem pooglądać sobie biały, podobny do wosku osad /parafina/ na denku słoika który się wytrącił.

Z ciekawości dolałem trochę /z 20 %/ dodatku zimowego który miał takowy osad powstrzymać od wytrącania a próbkę od nowa zamroziłem.

Efekt: biały osad i tak się pojawił :lol: .

Jasiek Smok - 27-12-2005, 12:00

joseph napisał/a:
W związku z dyskusją mam mały offtopic nt zimowych ulepszaczy do oleju napędowego.

Swojego czasu zamroziłem eksperymentalnie próbkę zimowego ON w zamrażalniku by potem pooglądać sobie biały, podobny do wosku osad /parafina/ na denku słoika który się wytrącił.

Z ciekawości dolałem trochę /z 20 %/ dodatku zimowego który miał takowy osad powstrzymać od wytrącania a próbkę od nowa zamroziłem.

Efekt: biały osad i tak się pojawił :lol: .


i musial sie pojawic bo tak dzialaja dodatki depresujace !
zadaniem dodatku NIE JEST zlikwidowanie weglowodorow n-parafinowych tylko wymuszenie aby nie tworzyly one dlugich lancuchow - depresator "wytwarza" liczne centra krystalizacji co powoduje ze powstaje wiele "malych i krotkich" n-parafin ktore maja szanse przejsc przez filtr paliwa ( oraz przewody) nie powodujac jego zatkania. ON zawierajacy depresator wyglada w niskiem temp. (a dokladnie w temp. nizszej niz temperatura jego metnienia) tak samo jak ten sam olej ktory zawiera go malo lub nie zawiera wogole - jest mlecznie metny. Druga funkcja dodatku depresujacego jest zawieszenie wytraconych n-parafin w calej objetosci tak aby nie opadaly one od razu na samo dno zbiornika tylko byly rownomiernie rozlozone w calej objetosci.

pshemek - 27-12-2005, 23:28

Witam, mam Tdi 1Z wersje 182Nm i mam pytanie czy pompa montowana w tym modelu zniesie traktowanie OO? Pytam bo moj mechanik (b.dobry fachowiec od samochodów z gr VAG) stanowczo odradzał mi experymentowanie z "alternatywnymi" paliwami ze wzgledu na słaba podaż takowych pomp na rynku i ich (podobno) "delikatnej" budowy. Niewiem co o tym mysleć i chętnie poznam Wasze zdanie na ten temat.

Dzieki z góry za odpowiedzi :)

ps. nieznalazłem na forum podobnego tematu

pozdro :)

T0MEK - 13-01-2006, 23:24

Jasiek Smok napisał/a:


do ON mozna dolac prawie wszystko, nawet wode ....


Z calym szacunkiem dla Ciebie ale pracowalem na stacji paliw jednego z zagraniczych koncernow paliwowych dzialajacych w PL i na szkoleniu uczyli mnie, ze olej napedowy ani benzyna nie miesza sie z woda. Oczywiscie po wstrzasnieciu powstanie mieszanina wody z paliwem, w ktorej przez krotki czas nie bedzie mozna odrozic jednej substancji od drugiej. Ale po odstaniu kazde dziecko wskaze gdzie zaczyna sie jedna ciecz a gdzie druga.
Jesli ktos nie wierzy, to prosze zrobic sobie maly eksperyment.
Wziasc olej do smazenia i nalac go do szklanki z woda, nastepnie wstrzasnac. Mieszanina moze sie wydawac, ze jest jednorodna, ale po chwili olej wyplynie na wierzch. Tak samo dzieje sie z paliwami, ktore maja mniejsza gestosc od wody wiec plywaja po niej.

Pozdrawiam.

Focusgr - 13-04-2006, 12:23

Jeśli się nie mylę to sa na to sposoby - dodoanie substancji która miesza się z woda i paliwem. ( chyba :oops :roll: ) Z tego co pamiętam z dawnych czasów jak w zbiorniku mojego poloneza zebrała się woda, auto prychało i nie chciało jechac to wystarczyło dolać ćwiartkę denaturatu i po sprawie....
fil99 - 18-04-2006, 13:25

Raczej dotyczyło to benzyny a nie diesela. Ale jak juz zboczylismy w te stronę to informuję, że był to dobry sposób w czasach kiedy benzyna produkowana była bez dodatków tlenowych typu eter czy etanol. Dziś jako że nie ma obowiazku informować o takich dodatkach lepiej nie praktykować sposobu z denaturatem, bo można przekroczyć próg tolerancji paliwa na alkohol i otrzymać w baku dwie fazy, z których na jednej jechać sie nie da.
malinator - 07-05-2006, 14:02

witam
czy ktos sie orientuje jak wyglada sprawa z red dieslem w anglii?
z moich inf. wynika ze jest to normalny diesel tylko do uzytku dla rolnikow i tym podobnych.Generalnie nie kupiusz go na stacji, a bynajmnije jest ich nbie wiele w kraju i koszt litra to prawie 0.60f dla farmerow to ,020f za litr. Z tym ze palwio dla nich jest przywozone a nie oni sami jada na stacje i kupuja.
pozdro

MadCog - 25-05-2006, 18:12

Jasiek Smok napisał/a:
Od pewnego czasu na topie jest nowa metoda w ktorej wykorzystuje sie sorbent, ktory skutecznie usuwa znacznik i barwnik nie szkodzac paliwu. Co wiecej odbarwianiu nie poddaje sie juz tylko OO lecz takze olej napedowy ktory jezeli jest zabarwiony na czerwono podlega akcyzie takiej jak OO (nazywa sie to dokladnie: olej napędowy do celow opałowych). Produkt ten jest masowo produkowany na "nasze potrzeby" zza wschodnia granica i po odbarwieniu posiada dokladnie te same wlasciwosci co typowy ON.


Mogłbyś wiecej napisać o odbarwianiu za pomocą sorbentu :?:

lyzy 110 - 26-05-2006, 09:19

Jasiek Smok napisał/a:
aby nie tworzyly one dlugich lancuchow
:shock:

łańcuchów w wyniku krystalizacji no sorry ale chyba konglomeratów :lol: to tak tylko dla sprostowania :D

MadCog - 28-05-2006, 12:39

a czy może ktoś sie orientuje jak odbarwić olej napędowy zafarbowany na czerono barwnikiem SOLVENT RED 25, którego głównym składniekiem jest methynol??
Pablo77 - 18-06-2006, 11:52

malinator napisał/a:
czy ktos sie orientuje jak wyglada sprawa z red dieslem w anglii?
z moich inf. wynika ze jest to normalny diesel tylko do uzytku dla rolnikow i tym podobnych.Generalnie nie kupiusz go na stacji, a bynajmnije jest ich nbie wiele w kraju i koszt litra to prawie 0.60f dla farmerow to ,020f za litr. Z tym ze palwio dla nich jest przywozone a nie oni sami jada na stacje i kupuja.


Wygląda to tak, że czewrony diesel tutaj (UK) jest tak naprawde bordowy, barwiony po to, by odróżnić go od zwykłego niebarwionego diesla. Jest to TO SAMO PALIWO. Nie wolno używać go na drogach, przeznaczony jest wyłącznie do maszyn budowlanych, koparek, ładowarek, generatorów prądu, maszyn i ciągników rolniczych, łodzi motorowych i kutrów oraz innych tego typu urządzeń nie poruszających się po drogach publicznych. Cenowo zależy od miejsca zakupu, waha się od 40p do 60p za litr. Jak jest z farmerami, nie wiem, może mają taniej. Na czerwonym dieslu śmiga od pół roku braciak, ma daleko do pracy, więc obniza sobie koszty :D Auto lata bez zająknięcia, ta sama moc i głośność silnika. Jedynie pamiętać należy o unikaniu kupowania więcej niż 90litrów czerwonego diesla na raz, gdyż każdy zakup powyżej 100 litrów jednorazowo wiąże się z obowiązkiem wypełnienia deklaracji, zawierającej wszystkie dane kupującego, nr rejestracyjny pojazdu kupującego, adres i deklarowane przeznaczenie paliwa (łódź motorowa, ogrzewanie domu itd...). Deklaracje są sprawdzane, a podejrzani Klienci mogą miec po kilkunastu dniach kontrolę celną zbiorników paliwa...
Stacji z czerwonym dieslem jest faktycznie mało. No i oczywiście nie wolno próbować tankować prosto do zbiornika ;)

kylo2s - 06-07-2006, 13:58

Witam. Sorry za offtopic ale może sie przyda.
Złapali ostanio kumpla TIRrem za jazde na opale. Dostał mandat 500PLN. Chciałem się zapytać co mu jeszcze może grozić za jazde na orenżadzie?
Obszukałem internet ale tam są tylko wiadomości jakieś stare. A prawo zmienia się z dnia na dzień.

Z góry dzięki i pozdrawiam

Krzysztof - 06-07-2006, 15:57

Może zostać powiadomiony Urzad Skarbowy, raczej to jest pewne w takim przypadku.
-Karol- - 06-07-2006, 16:34

Witam
ja moim opelkiem smigam na czerwonym od 1,5 roku zrobilem jakieś 40tys. km i wszystko ok, od jakiegos miesiaca na bak czerwonej dolewam 3 litryrzepakowego z biedronki , podobno polepsza smarowanie aby nie zatrzeć pompy , jak wiadomo w oplach często lubią klękac i są drogie ale w zime nie ma problemu z odpalaniem i w jeździe żadnej różnicy, zero dymienia.

abm - 09-07-2006, 17:04
Temat postu: Znalazłem cos takiego apropo "smarności" opału.
"Dłuższa żywotność urządzeń grzewczych
Olej opałowy TERMOIL zawiera specjalne dodatki smarnościowe, które nie są wymagane przez Polską Normę. Ich obecność poprawia pracę układów zasilających kocioł w paliwo. Dzięki temu mogą one pracować dłużej i bezawaryjnie."

Informacja skopiowana ze strony firmy Statoil.

Chciałem się jeszcze zapytać czy jest na forum ktoś kto poi lub poił opałem turboklekota JTD i jakie były tego skutki?

Pozdrawiam i życzę bezawaryjnej jazdy na czym sie tylko da!

Serviusz - 24-08-2006, 18:15

Witam wszystkich sporadycznie zglądam na stronke, ale uważam że moje skromna wypowiedz na cos sie komus przyda :D Bylem jednym z tych czających sie lac czy nie lac OO, zreszta wczesnie czynnie bralem udzial w dyskusji, wlasciwie to wiec pytalem :) niz rozmawialem. Obecnie moim pasiem slinik 1z przejechalem 40 tysi na OO (tankowałem ze sprawdzonego zrodla OO) i jakos pompa mi nie siada autko sprawuje się ok, spalanie w normie osiagi tez nic sie nie zmieniły zimą tylko trzeba lac srodki antymróz bo OO szybciej marznie. Pozdrawiam wszystkich, teraz zaczne kombinowac OO + OR :lol:
baskecior - 28-09-2006, 00:58

Serviusz napisał/a:
Witam wszystkich sporadycznie zglądam na stronke, ale uważam że moje skromna wypowiedz na cos sie komus przyda :D Bylem jednym z tych czających sie lac czy nie lac OO, zreszta wczesnie czynnie bralem udzial w dyskusji, wlasciwie to wiec pytalem :) niz rozmawialem. Obecnie moim pasiem slinik 1z przejechalem 40 tysi na OO (tankowałem ze sprawdzonego zrodla OO) i jakos pompa mi nie siada autko sprawuje się ok, spalanie w normie osiagi tez nic sie nie zmieniły zimą tylko trzeba lac srodki antymróz bo OO szybciej marznie. Pozdrawiam wszystkich, teraz zaczne kombinowac OO + OR :lol:

OO+OR zostało pozytywnie zaakceptowane przez mojego 1Z`ta w Audi B4 ... na OO jeżdzę już od ponad roku , nie zamierzam wrocic do ON ... na OO lepiej zapina. :twisted:

Maicroft - 29-09-2006, 09:33

baskecior, Nie macie tam kontroli sluzb celnych, u mnie na drodze do Cieszyna z BB do Katowic co jakis czas stoja i sprawdzaja i to rozne auta, od starych trupow, po nowsze kilku letnie ladnie wygladajace klekoty
KFAS - 20-11-2006, 19:16

Master's napisał/a:
setaszi napisał/a:
a czy ktoś widział auto które padło od orenżady i jest tego pewien ze od niej ? tylko tak z ręką na sercu :)


Ja widziałem. Pompa padła od oranżady.

Jest oranżada i oranżada. Musiał byś totalny gnuj że tak się stało



Tak widziałem kiedyś opał (rozpalam nim teraz w piecu) kolega przywiózł go w karnistrach 20L kilka osób to kupiło to był super opał tylko Koleś trzymał go w karnistrach po kwasie mlekowym!!!! bo akurat takie w jego firmie leżały :shock: Sam wymieniałem 2 pompy po tym cudownym opale.

Master's - 21-11-2006, 18:43

Dobra, czysta "Helena" napewno nie zaszkodzi motorkowi. Najgorsza jest ta odbarwiana lub z domieszkami
rifresz - 28-12-2006, 16:18

witam mam dostep do "ropy" robionej z folii plastykow itp jakis zcas lalsimy to do audi A4 rok 2004 i wsyztsko bylo ok zero spadkow mocy itp

Moge to zalac do BMW E30 2.4TD 115 KM ???? jak ten TD moze na toz areagowac? wspomne z e to silnik rok 1991

pshemek - 28-12-2006, 22:57

jesli 2letnia A4 na tym latała bez problemów to napewo stare BMW polata
rifresz - 29-12-2006, 18:54

mam taka andzieje ale nieiwem czy jednak nie kupie BMW E30 2.5 benzyna hehehe kto mi powie ile to pali poprosze o sprawdzone dane i realne nie katalogowe:)
fialson1 - 27-02-2007, 16:36

jakiś czs temu w serwisie o dumnie brzmiącej nazwie " diesel serwis" w tricity, mechanior z całą pewnością oświadczył że leje opał. Ok, myślę , twoje auto , ale póżniej powiedział , i tu uwaga : :shock: w zimę do diesla leję pół na pół z benzyną. :shock: Pociągnał dalej : chodzi jak zegarek zero kłopotów gorąco polecam . dodam że nie robił sobie jaj. :roll: CO szanowne forum na to :?:
koko115 - 28-07-2007, 12:02

ten mechanior chyba był pod wpływem jakiś środków odurzających
Premier - 02-08-2007, 19:13

a ty musisz byc pod wplywaem jescze lepszych
dolewanie benzyny do ropy w okresie zimowym to norma , sam tez leje mieszanke na zimie

Maicroft - 02-08-2007, 22:48

Premier, A po co ?? Na zwyklym markowym ON bedzie jezdzic bez zadnych dodatkow.
Premier - 03-08-2007, 08:26

lepiej odpala :D jezdzilem foredem 1.8d to zima byly problemy przy wiekszych mrozach , jak sie dolalo bezyny to problemow nie bylo
dariuspolo - 03-08-2007, 08:54

Premier napisał/a:
lepiej odpala :D jezdzilem foredem 1.8d to zima byly problemy przy wiekszych mrozach , jak sie dolalo bezyny to problemow nie bylo


...zdrowy TDI VP/PD powinien zima czy latem, cieply czy zimny palic bez problemu,
jezeli jest inaczej to trzeba naprawic a nie stosowac srodkow zastepczych.
Powinienes pamietac ze pompa wtryskowa jest smarowana ON i jego rozrzedzenie moze miec zly wplyw na jej zywotnosc, nie wspominajac o ew. niekontrolowanych samozaplonach
w cylindrze takiej mieszanki ON/PB.

Darek

Premier - 03-08-2007, 11:05

to byl zwykly ganojowozik forda nie zadne tam tdi , ni eoplacalo sie nic przy nim grzebac
smigalem nim 8 lat bez zadnych problemow po mieszance

dariuspolo - 03-08-2007, 11:26

Premier napisał/a:
to byl zwykly ganojowozik forda nie zadne tam tdi , ni eoplacalo sie nic przy nim grzebac



...ale ludzie ktorym to doradzasz jezdza TDI, VP37(fialson1) i co gorsza(szczegulnie wrazliwa na jakosc lanego paliwa) VP44(koko115).

Darek

Premier - 04-08-2007, 09:03

to ze vw to nie znaczy ze sie odrazu zepsuje , kumpel tez juz ladnych pare lat pomyka w zimie na mieszance 2,5 v6 tdi
sajmon25 - 27-09-2007, 21:02

ja powiem tylko tyle: dodatek 5% oleju roślinnego do ON zwiększa jego właściwości smarne o 50%, więc nie widzę przeszkód mieszać pół na pół z OO.
Jedyną przeszkodą spotykaną na naszych drogach jest służba celna :lol:

ajni - 28-09-2007, 16:59

Mój kolega jeździ golfem 1.6 TD na czystym oleju i wszystko chodzi bez problemu latem, na zimę leje pół na pół. Nie musi być rzepakowy, lał już roślinny i uniwersalny i też jechało bez problemów. To są jego słowa, drugi znajomy jeździ paskiem 1.9 tdi 1z też na rzepaku ale już 2 razy silnik padł, ale nie ze względu na paliwo tylko że on nie umie klekotem jeździć. Raz poszło turbo a drugim razem głowica pękła. Na opale też chodzi, tylko teraz oranżada trochę podrożała.
Mariusz Z. - 19-10-2007, 10:49

A śmiga ktoś PD zasilanym O.O?
ADR - 20-10-2007, 00:09

N zikomu nie polecam jazdy na opale, nie lepiej kupić solarki od sąsiadów?Troche drożej ale jak masz pewne żródło to paliwo jest takie samo jak nasze. :!:
Mariusz Z. - 20-10-2007, 10:12

Jeździłem na opale silnikami D, TD, TDI (1Z, AFN) i oświadczam wszystkim, że nic się z tymi silnikami nie dzieje a wręcz wolą opał. Nie przerabiałem jednak tematu na silnikach PD. Gdzieś czytałem, że opał ma trochę wyższą gęstość co powoduję wzrost ciśnienia w układzie zasilania. Z kolei pompowtryski to bardzo wysoka precyzja wykonania i zastanawiam się czy to może im zaszkodzić? Chciałbym, aby ktoś się wypowiedział co testował opał na PD. Czy nic się nie dzieje czy pompowtryski mu padły od opału?
drawi - 04-01-2008, 21:56

Witam, jestem nowym użytkownikiem. Zamierzam kupić auto do 20000 pln które będzie dziennie robić ok. 100km. Chcę ze względu na ekonomię korzystać z paliwa laternatywnego. Proszę o informację jakie jakie auta są godne uwagi (spawdzone na 100%). Szczerze mówiąc myślałem o Audi lub Passacie, z góry dziękuję za informacje 8)
kyniek4 - 22-01-2008, 16:43

Witam wszystkich mam audi 1,9 tdi na PD i mam pytanie dlczego na opale nie dymi wcale nawet na wysokich obrotach a za to na zwykłym ON taki delikatny dymek sie pojawia jak w każdym dieslu aha dolewam miksolu 0,5litra miksolu na 50l OO
premier124 - 23-01-2008, 15:49

Nie lej mixolu tylko czerwony pół czy tam syntetyk z Orlenu. Mixol zostawia syf w układzie. Temat przerabiany w WSK :) ale w samochodach też się sprawdza.
kyniek4 - 23-01-2008, 17:40

Czerwony to znam tylko ATF ale to jes przekałdniowy
michal87 - 23-01-2008, 17:49

castrol R2, stilol itp wchodzisz i proszisz o jakiś lepszy olej do dwusówa niż mixol...

pozatym w zeszłym roku wyszedł jakiś lepszy mixol półsyntetyczny... tez jest czerwony...

kyniek4 - 23-01-2008, 20:10

ok.dzieki ale dlaczego nie dymi na OO a na ON taki delikatny dymek jest ON tankowałem na lukoilu a OO mam ekoterm plus czy cos sie dzieje z pompowtryskami.
Na OO dobiero zaczynam zrobiłem jakieś 3500 tys. km. Auto ma juz przejechane ok.200000tys.Różnicy żadnej nieodczułem miedzy ON a OO wszystko chodzi jak zegarek tylko tego dymku nie ma , jakies lepsze spalanie OO chyba ma.
A i jeszcze jedno OO mam spuszczane z takiego urządzenia co idzie przez trzy filtry i jeszcze na koncu jakies magnetyzery.Nie bawił bym sie w to bo i tak moje auto mało pali ale mam to za 1,30 za litr i tak narazie testuje

Lelon - 23-01-2008, 22:39

kur...a co za kraj?? co za ludzie?? tak to jest jak kogoś nie stać na samochód a koniecznie chce sie pokazac
premier124 - 24-01-2008, 00:06

Widzę że co niektórych boli że inni jeżdżą taniej. Nie pierwszy raz się z tym spotykam. On jeździ, jemu się zepsuje, on będzie naprawiał. "nikogo nie powinno obchodzić"
Maicroft - 24-01-2008, 08:11

Po ile jest to tansze, bo zastanawiam sie nad sensem ryzyka kontroli UC w baku
premier124 - 24-01-2008, 15:34

Można kupić po 2,50 - 2, 70. Znam człowieka który miał wątpliwą przyjemność kontroli UC. Kara za ok. 15 litrów w baku wyniosła 200 zł + 30 zł akcyzy więc nie tragedia. Najgorsze że to było w osobówce. Nie jest już tak bezpiecznie jak kiedyś.
Serviusz - 24-11-2009, 22:35

Szanowne Forum czy ktos juz trenował moze TDI PD na oranżadzie, przesiadłem sie własnie na tego rodzaju silnik i chciałbym poznać opinie osób ktore wałkowały ten temat w swoim TDI PD.
W poprzedni TDI 1Z red bull przyjał sie az miło przejechałem w sumie 120 000 km zero objawów ubocznych silnik od samego końca chodził ja zegarek :)

marewel - 25-11-2009, 23:17

Badz w tej kwestii pionierem.
Maicroft - 26-11-2009, 08:02

Jakim pionierem, przeciez ludzie jezdza na OO, tylko trzeba popytac.

Nie slyszalem tylko o odwaznych co poja CR OO, ale PD :mrgreen:

marewel - 26-11-2009, 20:18

Maicroft napisał/a:
Nie slyszalem tylko o odwaznych co poja CR


Ja mam takiego stilo juz smiga z 5 lat.

Maicroft - 26-11-2009, 20:23

Bardziej chodzilo mi o te nowe VAGi CR, bo to ogolnie silniki zagadka
Serviusz - 26-11-2009, 22:43

Mój PD to silnik o kodzie AJM wiec nie jest to PD CR.
Pytam się praktyków czy testowali OO własnie na tych silnikach,a wypowiedzi w stylu bądź pionierem pozostawie bez komentarza :wink:

Z góry dziękuję wszystkim za informację w tym temacie

vorny - 27-11-2009, 19:21

Serviusz napisał/a:
Mój PD to silnik o kodzie AJM wiec nie jest to PD CR.


a wiesz w ogóle co oznacza ten skrót PD że go postawiłeś przed CR :?: :D

Serviusz - 27-11-2009, 20:44

Fakt niefortunne zestawienie dwóch różnych systemów wtryskowych :)

Panie Panowie czy ktoś podzieli sie swoją wiedzą w temacie jazdy na "opale" w silnikach z pompowtrykiwaczami.

Dziekuję

greentroll - 22-06-2012, 08:01

Odgrzeję starego kotleta.
Kiedyś, mieliśmy golfa III z silnikiem 1Z i on na opale jeździł jak oszalały. Nie miało znaczenia czy lało mu się napęd, czy opał, bioester, czy nawet rzepakol. Chodził na wszystkim i bez problemów. Jedynie bioestru i rzepakolu brał o 0.5l więcej na 100km.
Znajomy ma też Octavię I z pompą wtryskową i ostatnio jak byłem u niego, to tankował olej z biedronki - jeździ tak już kilka lat.
Co do PD, to jakiś czas temu szwagier zatankował na jakiejś śląskiej stacji benzynowej opał. Zwrócił uwagę, że w tym oczku w dystrybutorze nie było słomkowej lub żółtej, tylko czerwona ciecz. Samochód to Citroen Xara - jeździ do dziś i nic się nie podziało. Ten opał musiał być na prawdę czyściutki. Najlepsze w tej całej sytuacji jest to, że podjechał do stojących gdzieś w pobliżu "krokodyli" i wyłuszczył im cały temat. Na to inspektorzy ze stoickim spokojem odpowiedzieli: "nas interesują tylko ciężarowe" :mrgreen:
Pozdrawiam

KubaGuzikkk - 25-06-2012, 00:35

Co Ty p***... Niby w jakim citroenie miałeś PD?
fzhut - 25-06-2012, 10:05

Kolego w xsarze to masz albo HDi (CR) albo starą najzwyklejszą pompę (1.9d)
quake - 25-06-2012, 23:12

Panowie, to forum o tuningu, jak widać można założyć nawet do cytryny PD, ba i to pewnie po dwa na cylinder,jak widać znosi to opał, ba, jeździ jak oszalałe, prawie nic nie pali a sądze że w następnej ewlucji po założeniu po 2 świec jak w TwinSpark Alfy w baku będzie przybywać nie mówiąc już o tym jak rwie asfalt ;)
A i zapomniałem, pewnie jeździ to na jakimś turbo ze Scani, moment 300 niutków od 1500 i ani dymka nie puści.

KubaGuzikkk - 02-07-2012, 18:52

quake: :mrgreen:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group