Strona Główna

Forum użytkowników i miłośników diesli

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Polecamy:


Poprzedni temat «» Następny temat
sztanga sterująca kierownicami turbiny
Autor Wiadomość
zul 

Auto: Seat Ibiza 98
Silnik: 1.9 Tdi AFN
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 11
Skąd: Łódź
  Wysłany: 17-03-2008, 09:32   sztanga sterująca kierownicami turbiny

Witam :)

Od ponad dwóch miesięcy walczę z zanikami mocy w aucie (TDI AFN). Uporałem się z zacinającymi kierownicami (tak mi się przynajmniej wydaje), sprawdziłem szczelność mieszka od turbiny (gruszki?) oraz przewodów, wymieniłem n75 (co prawda na używany ale łącznie z podmianą na N18 sprawdzałem już 3 zawory i na każym jest to samo). Nie pomogło będę szperał dalej.

Przy ostatnim dłubaniu postanowiłem poobserwować zachowanie sztangi sterującej kierownicami przy włączonym silniku.

To co zobaczyłem wydaje mi się deczko dziwne: sztanga po zapaleniu silnika podnosi się do góry (gruszka ją zasysa), ale maksymalnie (sprawdzałem ręką czy pójdzie jeszcze troszkę - nie idzie). Dodatkowo po dodaniu gazu sztanga opada (tak jakby nastąpiło przeładowanie i zawór zmniejszał ciśnienie na gruszce), po powrocie na wolne obroty podnosi się znowu.

To chyba nie jest normalne? Nie powinno być tak, że po włączeniu silnika sztanga podnosi się lekko i unosi wraz zw wzrostem obrotów :?:

Pozdrawiam
_________________

 
 
Maciek-156 
Giulietta 1,4TB Mair


Auto: Alfa Romeo Giulietta
Silnik: 1,4TB Mair
Wiek: 47
Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 275
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-03-2008, 11:42   

Jest dobrze.
_________________
Giulietta 1,4TB Mair 170KM
AR156 1.9 16v JTD M-jet
AR156 1,6TS
 
 
mk4asv 


Auto: Audi A4 Avant
Silnik: AJM 115/285
Wiek: 33
Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 211
Skąd: LEGNICA
Wysłany: 17-03-2008, 12:34   

zul napisał/a:
To chyba nie jest normalne? Nie powinno być tak, że po włączeniu silnika sztanga podnosi się lekko i unosi wraz zw wzrostem obrotów


sztanga ma chodzic wraz ze zmiana obrotow, zachowanie jak najbardziej prawidlowe, pytanie jest tylko o zakres jej pracy, czy jest prawidlowy. Wyjdzie to na badaniu bloku 11.
_________________
Twórcy normy EURO byli prawdziwymi miłośnikami przyrody, nie znaleźli jednak uznania wśród miłośników motoryzacji.
 
 
 
zul 

Auto: Seat Ibiza 98
Silnik: 1.9 Tdi AFN
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 11
Skąd: Łódź
Wysłany: 17-03-2008, 13:32   

mk4asv, rozumiem, że sztanga powinna poruszać się wraz ze wzrostem obrotów ale chyba w drógą stronę. Rosną obroty, potrzeba więcej powietrza -> zatem łopatki turbiny powinny być przestawione tak, by dawały więcej (czy się mylę?). U mnie jest dokładnie na odwrót. Na wolnych obrotach sztanga ustawia łopatki w pozycji maksymalnego doładowania (gdy gruszka zasysa sztangę do góry), po dodaniu gazu doładowanie się zmniejsza bo sztanga opada.

Wydaje mi się, że takie zachowanie turbiny miałoby sens, gdyby jej tryb pracy był zero-jedynkowy czyli jest doładowanie albo nie ma (pomijam fakt, że turbo kręci się cały czas i coś tam zawsze dmucha). Ale potwierdzacie przecież, że sztanga sztanga ma chodzic wraz ze zmiana obrotow wiec tym bardziej nie rozumiem. Skoro regulacja ciśnienia doładowania jest płynna to po co mi maksymalne wychylenie łopatek na wolnych obrotach?

Może mi się uda dzisiaj podpatrzeć jak to śmiga w podobnym aucie.
_________________

 
 
Maciek-156 
Giulietta 1,4TB Mair


Auto: Alfa Romeo Giulietta
Silnik: 1,4TB Mair
Wiek: 47
Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 275
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-03-2008, 16:04   

Położenie łopatek jest uzależnione głównie od obciążenia silnika a nie od obrotów. Jesli obciążenie jest umiarkowane - bieg jałowy sztanga wciągnięta - łopatki wyprostowane i kąd padania spalin na wirnik jest łagodny. Wzrasta obciążenie (wciskasz pedał gazu) spada podciśnieniesztanga idzie do przodu, zwiększa się kąt łopatek a tym samym spaliny atakują wirnik turbiny pod ostrzejszym kątem. Tu masz to dokładnie opisane:
http://www.ilot.edu.pl/20...20jaskolski.pdf
_________________
Giulietta 1,4TB Mair 170KM
AR156 1.9 16v JTD M-jet
AR156 1,6TS
 
 
zul 

Auto: Seat Ibiza 98
Silnik: 1.9 Tdi AFN
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 11
Skąd: Łódź
Wysłany: 17-03-2008, 17:55   

Dzięki za pdfa Maćku, co do zachowania łopatek to jednak będę uparty :) . W moim silniku jest jednak odwrotnie. Dziwne ale jednak. U mnie sztanga w górę czyli zassana przez gruszkę oznacza ustawienie łopatek pod kątem dającym doładowanie. W stanie spoczynku sztanga opada a łopatki się składają. Zatem u mnie sztanga podniesiona oznacza doładowanie i - jak pisałem wyżej - podniesiona jest maksymalnie na biegu jałowym.
Skąd moja pewność? Gdy kombinowałem z rozruszaniem zapieczonch kierownic, pobawiłem się turbiną przy włączonym silniku i zdjętym dolocie, wylocie i wydechu - podciągnięcie palcami sztangi wywoływało przyjemny świst i wichrę :)

Nie zamierzam podważać teorii Maćka co do zasady działania turbin ze zmienną geometrią, ale mój typ wydaje się działać troche inaczej i widocznie tak ma być bo udało mi się podpatrzeć u kumpla z prawie takim samym silnikiem. Sztanga zachowuje się podobnie jak u mnie.

Byćmoże mój problem polega na tym że sztanga podciądnięta jest zbyt mocno. Rozważam jeszcze czujnik ciśnienia, pomyślałem też o zapchanym katalizatorze. Będę szukał dalej przyczyn spadku mocy.

Pozdrawiam wszystkich
_________________

 
 
Robert Gdansk 


Auto: niemieckie
Silnik: a to zalezy
Wiek: 35
Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 936
Skąd: Trojmiasto
Wysłany: 17-03-2008, 20:32   

zul napisał/a:
U mnie sztanga w górę czyli zassana przez gruszkę oznacza ustawienie łopatek pod kątem dającym doładowanie.
Pozdrawiam wszystkich


W AFN na biegu jalowym sztanga powinna isc w gore, po zwiekszeniu obrotow opadac na doł.
GORA > max wydajnosc turbiny
DOŁ < min wydajnosc
Jesli masz za mocno podciagnieta regulacje do gory oraz skrecony ogranicznik to moze sie zdarzyc ze po wciagnieciu gruszki łopatki tak sie ustawia ze słamsza przeplyw, ale to tylko w wypadku gdy ktos tam grzebal.
_________________
hybrydowe turbiny, wtryski, chipy na ulice i do sportu
Diagnostyka i serwis mechaniczny aut koncernu VAG
www.tune-up.pl - Tuning Gdansk
 
 
zul 

Auto: Seat Ibiza 98
Silnik: 1.9 Tdi AFN
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 11
Skąd: Łódź
Wysłany: 19-03-2008, 13:15   

W weekend sprobuje sie wziasc za czyszczenie turbiny, z wstępnych oględzin wydaje mi się, ze jest szansa wykrecic turbawke bez wchodzenia pod auto. Przy okazji zaobacze jaki jest jej stan.
_________________

 
 
Rob_dh 

Auto: Bora1.9TDI
Silnik: Asv
Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 20
Skąd: Łódz
Wysłany: 21-03-2008, 13:25   

Siema, przerabiam ten sam temat w mojej borze.... podobnie jak Ty ostatnio zajmuje sie zaworkami rurkami i sztangami ;) Turbina schodzi łatwo lecz musisz wejsc pod auto aby odkrecic odpływ oleju... z gory nie dałem rady, jest tam flansza przykrecona na 2 torxy. Proponuje tez uwazac na gorny przewod olejowy, ostroznie odkrecaj( ja swoj ukreciłem ) i skonczyło sie na 150 pln w aso za nowy przewod. pozatym ciezko sie go montuje gdyz jego drugi koniec jest przykrecony u podstawy korpusu filtra oleju. na czyszczenie zarezerwoj cały dzien, albo i dwa. :) Mimo wszystkich działan jakie wykonalem problem z przeładowaniami nie ustąpił. Czasem zdarza sie ze auto jaby sie dławi tak od 2500tys obr. No ale coz trzeba walczyc do konca. Pozdrawiam
_________________
Bora 1.9 Tdi Asv
 
 
mk4asv 


Auto: Audi A4 Avant
Silnik: AJM 115/285
Wiek: 33
Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 211
Skąd: LEGNICA
Wysłany: 21-03-2008, 21:06   

Rob_dh, jezeli masz takie mody to 100% tuner zatkal tobie EGR, albo calkiem go wywali i nie uwzglednil tego w swoim przepisie. Pisalem o tym w innym poscie, ale powiem to raz jeszcze , zatkanie zaworu EGR lub jego niewlasciwa praca wplywa na wrost predkosci spalin , a co za tym idzie wzrost cisnienia doladowania co w konsekwencji prowadzi do przeladowania.
Widac to wyraznie na serii, przeprowadzajac proste doswiadczenie, sciagajac waz z EGR i domykajac wlot spalin z EGR na wolnych obrotach zamiast 285- 300 zobaczymu co najmniej 450 mg zasysanego powietrza (dot. AJM ASV AFN i inne 1.9 z turbawka gt1749V) gdyby byl to silnik wolnossacy z ukladem recyrkulacji spalin , zatkanie EGR nie mialo by wplywu, ale masz silnik doladowany i to turbina decyduje o tym ile powietrza jest zasysane.

Dlatego bardzo wazne jest w poszukiwaniu przyczyn przeladowania zbadanie czy recylkulacja spalin dziala prawidlowo.

Wiecej na ten temat w temacie zawoe EGR na stronie 2.
_________________
Twórcy normy EURO byli prawdziwymi miłośnikami przyrody, nie znaleźli jednak uznania wśród miłośników motoryzacji.
 
 
 
Rob_dh 

Auto: Bora1.9TDI
Silnik: Asv
Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 20
Skąd: Łódz
Wysłany: 21-03-2008, 21:39   

Przed zrobieniem programu u Aliego dokonałem modyfikacji całego układu dolotowego, od turbiny po kolektor ssacy, modifikacji uległa tez droga od filtra powietrza do czesci ssacej turbiny, nie mam zaworu EGR, nie mam zaworu N18. Auto stroilismy poł dnia i mysle ze tej klasy Tuner nie pozwolił sobie na błąd w recepcie. Potwierdza to fakt iz na poczatku było ok, i dopiero pozniej "cos" sie zepsuło.
_________________
Bora 1.9 Tdi Asv
 
 
mk4asv 


Auto: Audi A4 Avant
Silnik: AJM 115/285
Wiek: 33
Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 211
Skąd: LEGNICA
Wysłany: 22-03-2008, 10:50   

To zostaly tylko kierownice, mnie tez to czeka w moim aucie bo sprawdzilem juz wszystko, a na deser zostaly kierownice.

Podejzewam u siebie jeszcze mieszek, ale nie to ze jest dziurawy, bo gdyby byl dziurawy kierownice byly by otwarte i niedoladowywalby,

podejrzewam ze guma sie utlenila do tego stopnia ze stracila swoje wlasciwosci plastyczne, i czas opuszczenia(AJM) podnoszenia (ASV bo turbawka jest do odwrotnie niz u mnie w twoim aucie), domykania kierownic jest wydluzony lub w ogole nie domyka,

po wlaczeniu silnika mieszek wyciaga bardzo ladnie,
przy zgaszonym silniku czyli opadanie swobodne sztangi jest jakies 3/4 zakresu,

ale nie ma charakterystycznego przeskoku tylko naciagajac je na dol czuc opor, wlasnie taki jak w przypadku zatwardzialej gumy.

Dodam jeszcze ze wczesniej zastanawialem sie nad roznica pomiedzy wykresem MAP zadanym a MAP aktulanym podczas zmiany biegu na wyzszy przy rozpedzaniu,
LENIWE KIEROWNICE

wedlug sterownika puszczenie pedalu przyspieszenia oraz wysprzeglenie (chwilowe) jest rownoznaczne z przejsciem na wolne obroty i sterownik dazy do wyrownania cisnienia do cisnienia bezwzglednego, dlatego wykres MAP zadanego jest nachylony pod wiekszym katem,

z punktu widzenia uzytkownika auta podczas rozpedzania i zmiany biegu na wyzszy korzystne jest to ze w kolektorze przez chwile po zmienie biegu jest utrzymywane wyzsze cisnienie bo turbina nie musi sie wkrecac od zera tylko startuje od np, 1,1 bar.

W silnikach benzynowych doladowanych przy zmianie biegu (wysprzeglenie i upuszczenie pedalu przyspieszenia) domyka sie przepustnica , cisnienie udeza w domknieta przepustnice i wychamowuje sprezarke , dlatego stosuje sie zawor Blow-off ktorego zadaniem jest upuszczenie nadmiaru cisnienia w atmosfere bez wychamowywania turbiny, tak zeby po zmianie biegu wkrecala sie od wyzszych obrotow.

Mamy odpowiedz na jeszcze jedno pytanie, Czy zawor blow-off w jednostkach diesla doladowanych jest potrzebny. Otoz nie, montowanie takiego zaworu ma charakter audiofilski i efekt dzwiekowy jest jedyna przeslanka do jego zamontowania. dodatkowo nie jest to urzadzenie mechaniczne (benzynowe) tylko mechaniczno elektroniczne, ktore zmienia cykl pracy zaworu N75.
_________________
Twórcy normy EURO byli prawdziwymi miłośnikami przyrody, nie znaleźli jednak uznania wśród miłośników motoryzacji.
 
 
 
Rob_dh 

Auto: Bora1.9TDI
Silnik: Asv
Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 20
Skąd: Łódz
Wysłany: 22-03-2008, 11:40   

mk4 asv, dzieki za zainteresowanie i poswiecony czas :) wczoraj czytałem Twoj post w ktorym opisywałes naprawe n75 i wzory na stwardnienie gumy :mrgreen: BTW- Twoj wczorajszy post gdzies zniknoł :?: Moje kierownice sa czyste bo jak juz pisałem wyzej demontowałem sprezarke i upieprzyłem sie przy jej czyszczeniu jak nigdy :) Głownym podejrzanym jest owa gruszka-siłownik sterujacy geometrią kierownic. Sprawdzałem go na szczelnosc- trzyma. Ale jak juz wiemy nie jest to wyznacznikiem jego dobrej pracy wiec jest do wymiany.

Ciesze sie ze poruszasz zagadnienia dotyczace procesu przyspieszania i zdejmowania nogi z gazu i to nietylko w dieslach :) Musze Ci jednak powiedziec ze mam troche doswiadczenia z silnikami 1.8 T i doskonale wiem o co chodzi :P Bov w dieslu sterowany czujnikiem elektronicznym pod pedałem gazu nie robi nic wiecej niz gigantyczną turbodziurę, ale czego sie nie zrobi dla rasowego pssst :lol: Bov nie jest potrzebny poniewaz nie mamy w naszych klekotach ustrojstwa zwanego przepustnicą i pozwalamy aby silnik cały czas ssał powietrze, a cisnienie w rurach dolotowych nie powino przekroczyc tak jak pisałes 1,1 bara, a nie jak to ma miejsce w benzynach gdzie rozpedzony wirnik dmucha ile wlezie w zamknietą przez przepustnice komore i konieczne jest zastosowanie DV/BOV :)

Fajnie ze jest ktos na forum, kto podchodzi do tematu powaznie i nie ogranicza sie w pisaniu
POZDRO!
_________________
Bora 1.9 Tdi Asv
 
 
mk4asv 


Auto: Audi A4 Avant
Silnik: AJM 115/285
Wiek: 33
Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 211
Skąd: LEGNICA
Wysłany: 22-03-2008, 11:50   

Rob_dh napisał/a:
wczoraj czytałem Twoj post w ktorym opisywałes naprawe n75 i wzory na stwardnienie gumy BTW- Twoj wczorajszy post gdzies zniknoł

masz racje musialem go usunac bo balem sie ze moje przeslanie moze byc nieczytelne :)

co do naprawy N75 i N18 kozystajac z procedury opisanej przezemnie wczoraj, a otrzymanej od makiska to naprawde mozna doprowadzic te zaworki do stanu uzywalnosci, warunke jest jeden ze sa zabrudzone i uzwojenie cewki nie jest uszkodzone, bo kto by przewijal 14 Ohmow uzwojenia o grubosci 0,15 mm :)

wzor na swardnienie gumy z czasem przedstawie niebawem :)
_________________
Twórcy normy EURO byli prawdziwymi miłośnikami przyrody, nie znaleźli jednak uznania wśród miłośników motoryzacji.
 
 
 
zul 

Auto: Seat Ibiza 98
Silnik: 1.9 Tdi AFN
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 11
Skąd: Łódź
Wysłany: 25-03-2008, 13:31   

Witam.
No to okazalo sie, ze moj problem sie rozwiazal... prawie.

Udalo mi sie wyjac turbine. Okazalo sie to naprawde proste. Nie musialem wchodzic pod auto, zdjalem tylko prawe kolo. Rob_dh, odpływ oleju odkręciłem przy silniku i nie musialem kombinowac z tymi torxami. Jak przyjdzie mi to robic drugi raz to wyjme w 30 min ;) (bez kanalu). Rzeczywiscie trzeba uwazac na doplyw oleju - ja nie mialem problemu - ale latwo ukrecic. Zasadniczo łatwosc demontazu zawdzieczam temu, ze turbina nie tworzy calosci z kolektorem, oraz temu, ze jest w ibizie jest sporo miejsca pod maska. W innych autach jest pewnie duzo trudniej. Moj znajomy w leonie wyciagal poloske.

Po wyjeciu turbawki zabralem sie za jej rozpolawianie. Po uporaniu sie zapieczonymi srubami zaczalem odrdzewiac szczeline muszli goracej. Do wydlubywania wykorzystalem cyrkiel :) . Powtarzalem cykl namaczania szczeliny w WD40 i skrobania i opukiwania gumowym młotkiem. Po kilkudziesieciu minutach sobie odpuscilem i zostawilem zeby sie odmoczylo przez noc. Nie pomogło. Nazajutrz zamiast WD 40 uzylem jakiegos kwasowego odrdzewiacza. Również bez efektu. Ostatnia próba polegała na podgrzaniu muszli palnikiem gazowym. Troche bałem sie za mocno opukac turbine i darowalem sobie jej rozpolowienie. Znajomy od Leona po czyszczeniu zostal zaskoczony peknieciem wirnika :/.

Kolejne pol dnia spedzilem na czyszczeniu turbiny bez jej rozkrecania :) . Kilkakrotnie powtorzylem taki cykl: do turbawi lezacej na muszli zimnej zasikniecie wd40, kilkanascie minut moczenia + intensywnego machania wajcha od lopatek, potem plukanie srodkiem do mycia hamulcow (bo odtluszcza). Pomoglo - łopatki przestawiaja sie bardzo luzno.

Moje wnioski: Troche sie pomylilem z diagnoza wykluczajac zaciete lopatki. Poruszajac sztangą, wydawalo mi sie ze jest ok, okazalo sie ze nie do konca. Dopiero po zdjeciu gruszki sterujacej sztanga można ocenic prawidlowa prace lopatek. U mnie zaowazylem zaciecia, ktorych nie czulem przy zalozonej gruszce. Powod jest prosty. W gruszce jest dosyc mocna sprezyna odbijajaca sztange i aby ja poruszyc trzeba uzyc sporo sily.

Auto zaczelo jezdzic jak wczesniej i wszystko jest ok. Nie wiem na jak dlugo, bo nie wiem na ile skuteczne jest moje plukanie. Ciesze sie jednak ze juz na 100% wiem co bylo nie tak. Przy okazji mam nowy n75 i bardzo szczelne przewody podcisnienia :) .

Jak turbawka zatnie sie znowu to pomysle o regeneracji (wyczulem troche luzu na wirniku, ktory mi sie wydaje wiekszy niz dopuszczalny, poza tym troche smarka olejem). Chyba ze sie zatnie za tydzien i zaryzykuje ponowne wyjecie i probe rozpolowienia :)

Pozdrawiam wszystkich.
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group