Strona Główna

Forum użytkowników i miłośników diesli

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Polecamy:


Poprzedni temat «» Następny temat
KIA-Sorento 2,5 CRDi
Autor Wiadomość
Bogumił 
Osobowe i dostawcze


Auto: Toyota Land Cruiser J95
Silnik: 1KZ-TE
Wiek: 58
Dołączył: 31 Mar 2004
Posty: 865
Skąd: Ukochana Nowa Wieś
Wysłany: 30-12-2010, 20:02   KIA-Sorento 2,5 CRDi

Witam

W kolejnej odsłonie zmagań warsztatowych, przedstawiam awarię silnika samochodu "KIA
Sorento", 2,5 CRDi , 108kW (140KM) rok 2004.
Głuche stuki w obrębie dołu silnika nie zapowiadają zazwyczaj niczego dobrego...
Tak, też było w przypadku i tego silnika. Po zdemontowaniu miski olejowej okazało się, że
nastąpiło pęknięcie wału korbowego w obrębie wykorbienia drugiego cylindra, a konkretnie
pękł czop korbowy.




Na szczęście właściciel samochodu zareagował w samą porę - unieruchamiajac silnik
zapobiegł urwaniu korbowodu. A to, jak wiadomo, zdemolowałoby wnętrze silnika. Tu, po za częściowym wydarciem kompozycji panewki korbowej, nic się nie stało.

Oględziny miejsca pęknięcia wskazują na wielce prawdopodobną przyczynę powstania
karbu. Materiał wykazuje w miejscu przełomu wadę odlewniczą ("zimny zgrzew" dwóch
warstw metalu , co widać w postaci wyraźnej linii na wykruszonym kawałku czopa). Wał
wykonano metodą odlewania i indukcyjnego utwardzania powierzchni czopów. Ponadto,
podczas demontażu pękniętego wału natknęliśmy się na ślady wcześniejszej ingerencji w
wewnętrzny ustrój silnika. Ślady są nader widoczne i wypada krzyknąć; "...nasi tu byli!!!"


Wymieniono na używany korbowód czwartego cylindra. Świadczy o tym ciemny nagar i
nabita punktakiem numeracja kolejności korbowodu. Nie byłoby w tym nic dziwnego,
gdyby nie dalsze ślady "złotej ręki" na mechanizmach silnika. Niedbały montaż koła
napędu łańcuch rozrządu, doprowadził do wykrzywienia kołka pozycjonującego.


Niewłaściwy
moment dokręcenia śruby centralnej, stał się przyczyną obcięcia kołka pozycjonujacego
piastę tłumika drgań skrętnych wału. Gdyby nie wcześniejsze pęknięcie wału korbowego i
tak doszłoby do awarii w wyniku przesunięcia się koła łańcuchowego po ścięciu wcześniej
wspomnianego (wykrzywionego) kołka.
Zakres naprawy obejmuje wymianę wału korbowego, wszystkich wkładów panewkowych
czopów głównych i korbowych. Ponadto wymieniamy uszczelnienia wału, pokryw
rozrządu, oraz miski olejowej.


Na uwagę zasługuje dość osobliwy, by nie powiedzieć, kuriozalny sposób selekcji
wymiarów panewek głównych i korbowych.
W większości silników spotykamy zazwyczaj selekcję w odniesieniu do średnicy czopa, a
w przypadku "KIA" selekcją objęto zarówno wymiar wewnętrzny, jak i zewnętrzny panewki, czyli także średnicę ich osadzenia. Dotyczy to zawówno bloku cylindrów, jak i stóp korbowodów.


Na płaszczyźnie dolnej bloku wybito symbole literowe selekcji otworów pod panewki
główne. W tym przypadku to:"BBBBC". Z korbowodami jest podobnie, na stopach
korbowodów kolejne litery to:"ABAB". Na wale korbowym wybito podobnie litery
wskazujące na selekcję poszczególnych czopów. Zgranie liter kolejnych selekcji średnic
czopów, ze średnicami gniazd osadzenia, daje w rezultacie poprawne wskazanie, jaką
panewkę zamontować w danym łożysku ślizgowym.


Są one oznaczone kolorami (bezbarwy, zółty i niebieski).

To taka mała szarada, podobna do pól na szachownicy. Trochę to dziwne, ale co można
pomyśleć o precyzji procesu produkcji, gdy niemal każdy wymiar tego samego bloku i
wału, jest inny???

Pozdrawiam :D
_________________
Wymieniamy dziurawe mieszki, czyścimy dmuchawki.
To wszystko w Nowej Wsi koło Warszawki.
 
 
marewel 

Auto: B5 FL
Silnik: AVF
Wiek: 34
Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 601
Skąd: Chełm
Wysłany: 30-12-2010, 21:57   

Bogumił napisał/a:
gdy niemal każdy wymiar tego samego bloku i
wału, jest inny???


Poprostu szkoda wyrzucać,lepiej namotac z panewkami.Inna sprawa ze odlewany wal nigdy nie bedzie tak mocny jak kuty,nawet yaris 1.0 nie ma odlewanego.
 
 
Master's 
Moderator
staff

Auto: Seat Leon FR
Silnik: BMN
Wiek: 78
Dołączył: 25 Mar 2004
Posty: 5640
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-12-2010, 08:01   

Marwel. Ten wał jest kuty. Najpierw wylewa się "pucka" z odpowiedniej stali a potem idzie on na matrycę. Nie ma innych możliwości.
Dopiero gdy zejdzie z matrycy następuje obróbka mechaniczna i cieplno-chemiczna.

Mogła zaistnieć przypadłość że podczas lania "pucków" chwilowo zabrakło towaru. Potem dostarczono towar i ktoś dolał do przestygniętego w formie pucka...świeżego towaru no i nie połączyło się to w odpowiedni sposób ....stąd wada.

"Młotek" do kucia elementów silnika takich jak wał ma z reguły siłę uderzenia z rzędu 100 ton i takie odkówki wykonuje sie jednym uderzeniem. Oczywiście materiał musi być odpowiednio rozgrzany aby był odpowiednio plastyczny /kowalny/

pzdr
_________________
dieser Betrieb arbeitet ohne GEWINN.
Das war nicht so geplant, das hat sich so ergeben !
 
 
evolution 

Auto: golf
Silnik: benzyna
Wiek: 34
Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 268
Skąd: Wrocław
Wysłany: 01-01-2011, 19:54   

Bogumił napisał/a:
Świadczy o tym ciemny nagar i
nabita punktakiem numeracja kolejności korbowodu.
dobrzy sa ci mechanicy... przeciez kazda korba ma swoj numer i nie trzeba nic numerowac... co do tych tolerancji... mozna gdybac ze produkcja jest tandetna itp.. tu problem jest inny, kia i hyundai stwierdzili iz dokladnosc skladania na poziomie 5 setek przy zastosowaniu jednego wymiaru panewki wywola halasy od ukladu tlokowo korbowego tylko i wylacznie z powodu mniejszych i wiekszych luzow. nie maco mowic zlozenie z tolerancja 2 setek i zastosowanie tylu wymiarowek ma swoj sens zwlaszcza ze rzeczywiscie materialowo te motory nie sa najlepsze, ale beda cichsze niz u konkurencji. kia bardzo chce stac sie 4 marka na rynku i brzytwy sie chwyta by poprawic sprzedaz i zadowolenie klientow stosujac teraz triki na kupujacych w postaci miliona swiatelek w aucie np mrygajacych z glosnikow w rytm muzyki a zapominajac o podstawie w postaci wytlumienia sciany grodziowej czy zastosowaniu prowadnic zaciskow z takimi luzami montazowymi ze stukaja nawet na puzlach na parkingu... teoria sie sprawdzila w salonach jednak jakosc urzadzenia jakotakiego powoduje jego awarie juz po przebiegu 10kkm. zaczynajac od pekajacych srub wtryskiwaczy, halasujacego napinacza rozrzadu, umierajacych turbin od niszczelnosci osadzenia wtryskiwacza i dostajacych sie spalin z sadza do ukladu olejenia, do splywajacych tlokow przy nieco energiczniejszym uzywaniu silnika... tak wiec taka awaria to bajka :evil:
_________________
EVOLUTION MOTOR SPORT

Chiptuning, TURBO na oryginalnym ECU
 
 
waldzior 

Auto: Astra H
Silnik: 1.7 CDTI 74kW
Wiek: 42
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 70
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-01-2011, 23:19   

Panie Bogumile patrzę i nie mogę uwierzyć pęknięcie wału korbowego , a tak te kijanki są zachwalane jakie to niby samochody , budy mają ładne ale co z tego no i ta tolerancja wykonania bloku , aż przysiadłem , widziałem kiedyś w FSO linię do obróbki bloku poloneza , miała wtedy jak się nie mylę około trzydziestu lat to na jakim kiblu robią to koreańce lepiej nie wiedzieć :shock:
 
 
Bogumił 
Osobowe i dostawcze


Auto: Toyota Land Cruiser J95
Silnik: 1KZ-TE
Wiek: 58
Dołączył: 31 Mar 2004
Posty: 865
Skąd: Ukochana Nowa Wieś
Wysłany: 06-01-2011, 12:06   

waldzior napisał/a:
Panie Bogumile patrzę i nie mogę uwierzyć pęknięcie wału korbowego , a tak te kijanki są zachwalane jakie to niby samochody , budy mają ładne ale co z tego no i ta tolerancja wykonania bloku , aż przysiadłem , widziałem kiedyś w FSO linię do obróbki bloku poloneza , miała wtedy jak się nie mylę około trzydziestu lat to na jakim kiblu robią to koreańce lepiej nie wiedzieć :shock:

Faktycznie maszyny, lub ich obsługa nie są najwyższych lotów, ponieważ (nie pisałem o tym w poprzednio) na czopach uszkodzonego wału, w miejscach współpracy czopa z panęwką, widoczne sa wyraźne ślady "wrąbków". Takie ślady na powierzchni podzczas szlifowania daje za duży posuw wgłębny lub drgnia własne maszyny - czasami jedno i drugie razem.

Pozdrawiam :D
_________________
Wymieniamy dziurawe mieszki, czyścimy dmuchawki.
To wszystko w Nowej Wsi koło Warszawki.
 
 
waldzior 

Auto: Astra H
Silnik: 1.7 CDTI 74kW
Wiek: 42
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 70
Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-01-2011, 19:02   

Zapewne mają normy co do ilości wyprodukowanych silników na zmianie i przykładowo na drugiej zmianie podkręcają linie produkcyjną , w FSO pamiętam ludzie pracujący na hamowni płace uzależnioną mieli od ilości zrobionych silników i procedura docierania silnika zamiast dwudziestu minut trwała może pięć minut , brałem udział przy przerabianiach stanowisk docierania instalowałem wtedy pierwszy raz sterownik automatyki przemysłowej , był to OMRON seria C20 , ale i tak cwaniaki znaleźli sposób na skrócenie czasu docierania , dopiero zmiany w oprogramowaniu zażegnały te mantykacje :lol:
 
 
Tuskomatołek 

Auto: slizgam sie na pawlaku
Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 354
Skąd: wiejska
Wysłany: 11-01-2011, 22:48   

a nie jest to podobny temat jak z bemkami , słabe smarowanie , rozwalony dwumas i też peka ?
_________________
"przeliczmy głosy" "polska zasługuje na cud gospodarczy"
miro rychy i zbychu , misiak , karnowski tez
to moja ekipa
 
 
lizardking 


Auto: kilka
Silnik: ropuchożłopów
Wiek: 36
Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 408
Skąd: Konin
Wysłany: 12-01-2011, 17:31   

BMW to marka eksploatowana w dość specyficzny sposób /szpanowanie po mieście + brak kultury techicznej kierowników/, ponadto to że pękło kilka wałów w dwulitrowych dieslach to chyba nie reguła dla całej marki. Myślę, że jednak obrabiarki i proces technologiczny prezentują się u biało-niebieskich lepiej niż w fabryce kijanek.
 
 
Tuskomatołek 

Auto: slizgam sie na pawlaku
Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 354
Skąd: wiejska
Wysłany: 16-01-2011, 10:22   

[quote="lizardking" kilka [/quote]
rotfl
idac twoim tokiem rozumowania to rolnikom w skodach fabiach powinny pekac wały razem z wymiana rozrzqadu
i teraz zapytam sie ciebie czy poprosze o wymienienie częsci wspolnych dla silnika jtd fiata w ktorych nic nie peka i bmw diesel
druga sprawa to proces technologiczny ktory jak twierdzisz w bmw jest na wyzszej polce jak u innych , wiec skad kurde te problemy ze smarowaniem ?nalej innego oleju jak 5w :)
brat ma w niemczech szrot i jakos dziwnie tak wychodzi ze najwiecej jest zatarciuchow ma z przodu znaczek bialo niebieski
zreszta moja tez sie zatarła i to po 60k, a jakos lansu po miescienie uprawialem ...
_________________
"przeliczmy głosy" "polska zasługuje na cud gospodarczy"
miro rychy i zbychu , misiak , karnowski tez
to moja ekipa
 
 
lizardking 


Auto: kilka
Silnik: ropuchożłopów
Wiek: 36
Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 408
Skąd: Konin
Wysłany: 23-01-2011, 22:20   

Odnoszę wrażenie że twój nick nie jest przypadkowy a szczególnie w swojej części. Piszesz o wyższości fiata nad bmw. Argumentem ma być statystyka szrotowa twojego domniemanego brata. Co prawda takie porównania mijają się z celem z samego swego założenia ale jednak wchodząc w ten temat, to pokonanie przebiegu 300 - 400 tys dla biało - niebieskich to nic szczególnego a fiat po tym dystansie jest już mocno nadgryziony zębem czasu pracy. Oczywiście dochodzi tu przepaść w pojemnościach skokowych, masach targanych tymi silnikami pojazdów i wielu innych elementach. Ja chciałbym natomiast wrócić do tematu - rzeczywiście koreańcy dali ciała z obróbką swoich motorków - pytanie tylko czy w czasach ogólnego wyśrubowywania osiągów silników przy jednoczesnym macoszym traktowaniem trwałości istnieją jeszcze jacyś producenci którzy potrafia wyprodukować auto, które przynajmniej do 300 tys nie sprawi problemów. Ukochany na tym forum VAG dał ciała z ostatnimi silnikami, mercedes też podupadł - wydaję mi się że jedynie BMW trzyma jakiś poziom do spółki z Fiatem, Toyotą i Hondą.

Piszę to dlatego że przedmówca spłentował dyskusję o marnej jakości silników Kii porównaniem do nich BMW a w mojej opinii jednak chyba aż tak żle w bawarii nie knocą.
 
 
Artih 
*****


Auto: Alfa Romeo 147
Silnik: 1.9 JTD-M 16V
Wiek: 35
Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 19
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 24-01-2011, 16:44   

Nie, ale swoje wpadki już też zaliczyli.
Jak każdy chyba.

Diesle Toyoty (2.0 D4-D z Avensisa II) też nie miały dobrych opinii.
_________________
 
 
 
maciek3 


Auto: BMW 320d/Toyota
Silnik: Diesel/Diesel
Wiek: 29
Dołączył: 16 Maj 2006
Posty: 115
Skąd: Lubień Kujawski
Wysłany: 24-01-2011, 19:08   

Artih napisał/a:
Nie, ale swoje wpadki już też zaliczyli.
Jak każdy chyba.

Diesle Toyoty (2.0 D4-D z Avensisa II) też nie miały dobrych opinii.

Chyba w auto świecie nie miały dobrych opinii :D
 
 
lizardking 


Auto: kilka
Silnik: ropuchożłopów
Wiek: 36
Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 408
Skąd: Konin
Wysłany: 24-01-2011, 20:00   

:mrgreen:
 
 
Artih 
*****


Auto: Alfa Romeo 147
Silnik: 1.9 JTD-M 16V
Wiek: 35
Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 19
Skąd: Bydgoszcz
  Wysłany: 25-01-2011, 04:03   

maciek3 napisał/a:
Chyba w auto świecie nie miały dobrych opinii :D

Świetny żarcik, oczywiście ... trochę prostacki ale ujdzie ...

Niestety nie tylko. Także w ASO Toyoty z którymi współpracuję.
No ale skoro masz Toyotę w dieslu to musi być ok, nie ? ;)
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group